10 powodów by oglądać… New Amsterdam

Materiały prasowe

Wychowałam się oglądając Ostry Dyżur. Byłam wtedy dość małym dzieckiem, ale dobrze pamiętam, jak zafascynowała mnie praca lekarza, jak bawiłam się w szpital opatrując fikcyjne rany lalek i maskotek. Miałam igły, strzykawki i kroplówkę. Z upływem lat fascynacja zawodem zaczęła mi przechodzić, chociaż myślę, że gdybym miała więcej niż jedno życie w którymś chciałabym zostać lekarzem, ale nie przeszło mi zamiłowanie do oglądania seriali medycznych. W styczniowej publikacji o Serialach które pozbawiły mnie snu w 2020 roku wspomniałam o Chicago Med. Rok temu Internet przypomniało mi o serialu New Amsterdam, którego pierwszy sezon obejrzałam gdzieś z doskoku wiosną 2019 roku.

Przypomniano mi o serialu publikując informację, ze NBC zdecydowało się przesunąć emisję odcinka zatytułowanego Pandemia. Zaplanowano ją na kwiecień 2020 roku, czyli przypadkiem wstrzelono się w najgorszy możliwy czas. Twórca serialu, David Schulner wyjaśnił, że scenariusz napisano dużo wcześniej, a pandemia dotyczyły wirusa grypy. Opinia publiczna doceniła decyzję twórców (i stacji), a przed ostatnim odcinkiem emitowany jest krótki komentarz z wyjaśnieniem i zarazem wprowadzenie do nowej postaci. Komentarz nie został usunięty z odcinka dostępnego na Netflix. W Stanach emitowany jest już trzeci sezon, na Netflix trafi pewnie za rok, więc jest sporo czasu, żeby poznać historię lekarzy pracujących w New Amsterdam. Dlaczego warto?

Nade wszystko ceniący niezależność dr Max Goodwin zostaje dyrektorem najstarszego szpitala w USA. Teraz każdy dzień to nowa rewolucja – dla dobra pacjentów.

Opis dystrybutora, Netflix

1. Serial medyczny z krwi i kości, choć z niespecjalnie dużą dawką krwi. Blok operacyjny to nie jest główne miejsce akcji, a na izbę przyjęć nie trafiają co chwilę ludzie z dziurami w brzuchu i oderwanymi kończynami.

2. Sympatyczni bohaterowie, z misją, z pasją, waleczni. Walka z systemem to powinien być podtytuł serialu. Doktor Max Goodwin dwoi się i troi, żeby przeprowadzić rewolucję bez ofiary w ludziach. A jego, niby takie zwyczajne, „how can I help?” rozczula z każdym następnym odcinkiem. W pierwszym odcinku 3 sezonu nabiera nawet nowego znaczenia, ale nie będę przecież zdradzać o co chodzi…

3. Historie z New Amsterdam oparte są na książce Twelve Patients: Life and Death at Bellevue Hospital Erica Manheimera, który był dyrektorem medycznym szpitala Bellevue w Nowym Jorku. Pierwotnie właśnie taki tytuł miała nosić produkcja, ale ostatecznie zdecydowano się na nieco bardziej neutralny tytuł.

4. W New Amsterdam ciekawie i bardzo dobrze ukazane problemy amerykańskiej opieki zdrowotnej. Błyskawicznie obalony jest pewien mit, który pokutuje wśród Europejczyków często myślących, że amerykańskie szpitale są idealne i dostępne dla każdego. W serialu pojawia się czasem nawiązanie do kilku aktów i planów naprawy ochrony zdrowia, które pojawiały się w przestrzeni publicznej lub zostały prowadzone przez prezydenta Baracka Obamę.

5. Kręcony wewnątrz prawdziwego szpitala, dzięki czemu wiele scen wygląda bardzo naturalnie, a scenografia nie wydaje się sztuczna, zbyt sterylna, żeby mogła odzwierciedlać szpital. To wielki plus, bo oglądając serial Chirurdzy często ma się wrażenie, że to idealna placówka codziennie stawiana na nowo, bez śladów eksploatacji i obecności człowieka.

6. Przynajmniej w tym momencie nie ma takiego drugiego serialu w ofercie Netflixa, a to jeszcze bardziej przemawia na korzyść New Amsterdam. Swoją drogą, to bardzo dziwne, że Netflix nie wpadł jeszcze na pomysł, żeby stworzyć własny serial medyczny….

7. To nie jest nowa wersja Chirurgów, New Amsterdam bliżej do Ostrego Dyżuru. Główni bohaterowie to przede wszystkim lekarze, główne wątki to przede wszystkim pacjenci. Życie prywatne doktora Goodwina jest ważne, ale nie jest główną osią opowieści. Między innymi dzięki takiemu traktowaniu życia prywatnego bohaterów twórcy mogli zmienić kolejność emisji odcinków i wyrzucić odcinek o Pandemii – tzn. przesunąć na późniejszy czas.

8. W New Amsterdam są liczne i zazwyczaj ciekawe wątki z pokoju psychiatry. Zazwyczaj, w serialach medycznych, wątki zaburzeń psychicznych są spychane na dalszy plan. Tutaj doktor Frome jest niezwykle charyzmatyczną, ciepłą postacią, która wyciąga z zakamarków ludzkiej psychiki niebywałe rzeczy.

9. Serial daje nadzieję i przywraca wiarę w człowieka, który może przechytrzyć system i pomóc słabszym od siebie. Bez oczekiwania na ordery, uznanie i poklask.

10. Ma już 3 sezony, najnowszy właśnie debiutuje w amerykańskiej telewizji. A ponieważ to jedna z flagowych produkcji NBC istnieje duża szansa, że powstanie jeszcze kilka sezonów. Oficjalnie stacja przedłużyła produkcję do pięciu.