Pamiętam dzień, w którym czekając na lotnisku tradycyjnie zajrzałam do księgarni będącej jednocześnie sklepem ze wszystkim, co niezbędne i zbędne w podróży. W dziale z literaturą była specjalna półka na książki blogerów i vlogerów, z przewagą tych drugich. Zastanawiałam się wtedy, kiedy ta moda przywędruję do naszego kraju. Nie czekałam długo, chociaż u nas przodownikami w wydawaniu książek są jednak blogerzy.

Na polskim rynku mamy już całkiem niezłą liczbę książek autorstwa naszych rodzimych liderów internetu – poradniki modowe, urodowe, kucharskie, ale mnie wciąż brakuje książek praktycznych. Tak już mnie wychowali, że cenie sobie praktyczności tego, w co inwestuje pieniądze. Książki o makijażu, mimo pięknej oprawy i dopracowanych najmniejszych szczegółów do mnie nie przemawiają, a szafy nawet nie mam, więc na co mi wiedza o kolorystycznym układaniu ubrań albo trendach w modzie męskiej? Zupełnie to niepraktyczne!

Z pomocą nadciąga Paulina Mikuła, twórczyni kanału Mówiąc Inaczej. Często czytam, że piękna z niej kobieta, uosobienie seksapilu i w ogóle to ona najładniejsza na polskim YouTube jest. Nie mnie to oceniać, i to chyba nawet lepiej, ale chętnie ocenię książkę, która wyda już w kwietniu. Ciekawi mnie, jak mocno będzie nawiązywała charakterem do jej kanału – skupionego wokół języka polskiego, pułapek i trudności się w nim kryjących. A może Paulina postarała się zerwać z tą luźną, niezobowiązującą atmosferą, jaka dominuje w jej filmikach i obudził się w niej pierwiastek złowrogiej polonistki? To też mogłoby być interesujące doświadczenie.

Nigdy nie miałam w ręce przyjaznej i miłej w użytkowaniu książki do języka polskiego, takiej którą chciałoby się czytać dla przyjemności, dla zabawy, z autentycznego zainteresowania. Coś czuję, że ta propozycja mi się spodoba, bo sam kanał bardzo mi się podoba. W dodatku świetnie będzie przeczytać książkę osoby stąd, z internetu, która porusza tematy odmienne od tych, które kojarzą się ze stwierdzeniem „bloger/vloger publikuje książkę.” Szlaki przetarł jej troszeczkę Radek Kotarski i jego Nic bardziej mylnego!, które też nijak pasowało do powielanego schematu poradników o życiu, jedzenie i ubieraniu się. Czas na Paulinę i obalenie powoli obrastającego w mojej głowie w kurz mitu, że bloger/vloger potrafi jedynie dzielić się przepisami kulinarnymi i doradzać w kwestiach ubioru.

AF