Ostatnie dwa lata nie były dla Avril Lavigne udane. Z jednej strony zdobyła kilka certyfikatów sprzedaży, – za płytę Avril Lavigne, singiel Here’s To Never Growing Up i Let Me Go – a z drugiej można odnieść wrażenie, że niespodziewana choroba sprawiła, że promocja wydanego pod koniec 2013 roku krążka zakończyła się przedwcześnie.

Dziś Kanadyjka powraca z nowym singlem. Piosenka zatytułowana Fly powstała jeszcze w czasie prac nad ostatnim studyjnym albumem, ale doczekała się premiery dopiero teraz, na 100 dni przed Olimpiadą Specjalną 2015. Dochód ze sprzedaż utworu, pod którym podpisała się Lavigne, Kroeger i Hodges, zasili konto organizacji odpowiedzialnej za organizacje lipcowego wydarzenia – zawodów sportowych dla niepełnosprawnych dzieci i młodzieży.

Niegdyś szybka, wesoła piosenka przerodziła się w spokojną balladę.

Nowa wersja utworu powstała w marcu 2015 roku, gdy Avril była gotowa do powrotu w światła reflektorów.  Momentami może się wydawać zbyt spokojną, ale czy te same emocje udałoby się przekazać w szybszej aranżacji? Avril lubi wypuszczać energiczne single, ale nie zawsze oznacza to sukces. Nie chodzi nawet o czołowe miejsca na listach sprzedaży, ale poczucie, że to faktycznie klimat, w jakim odnajduje się najlepiej. Nie chodzi też o brak dojrzałości, który często jest jej zarzucany. Ballady wychodzą jej po prostu bardzo dobrze. Zawsze. A w tej pojawiły się dodatkowo instrumenty smyczkowe i pianino, które świetnie dopełniają klimat piosenki.

Warto posłuchać Fly ze świadomością tekstu, wiedzą o niepełnosprawnych, ale niezwykle walecznych dzieciach i samej Avril, która przez prawie rok zmaga się z boreliozą. Albo wsłuchać się w tekst i pomyśleć o sobie, bo każdy z nas „ma prawo błyszczeć” i przeżywa momenty, w których nie czuje się zbyt pewnie.

Podobne Posty