Pewnego dnia, chyba wiosną, bo wydaje mi się, że mniej więcej wtedy wybierałam się na Spring Break, Sandra z femminist.net wysłała mi link. W linku znajdowało się zdjęcie, na którym była uwieczniona książka zostawiona w centrum Poznania. Zapytacie, co w tym nadzwyczajnego i po co, ktoś miałby zostawiać w środku miasta przypadkową książkę? Książka może i była przypadkowa, nie pamiętam jej tytułu, ale pozostawiona była w pełni świadomie i z konkretnym celem.

W ten sposób dowiedziałam się o projekcie, akcji Book Fairies. Pamiętam, że poszłam nawet sprawdzić, czy ta książka nadal tam jest, ale już jej nie było. Ludzie z całego świata chowają w swoich miastach, bądź w miastach, do których podróżują książki.

Książki, które sami przeczytali, które uważają za interesujące, ważne. Takie, którymi chcą się podzielić z innymi. Dać im drugie życie nie zmuszając do wiecznego leżenia na zakurzonej półce.

Sami siebie, a raczej same siebie, nazywają Książkowymi Wróżkami.

Niesamowicie podoba mi się ta nazwa! Przywołuje mi na myśl dzieciństwo i te wszystkie kolorowe, najczęściej różowe wróżki, które miały spełniać marzenia. Zawsze pogodne, radosne, pomocne i pełne życia. Te może i nie spełniają marzeń, chociaż świat, w którym ludzie dużo czytają można chyba uznać za świat marzeń, ale mają misję, które bardzo mnie urzekła.

Może to trochę idealistyczne założenie, że zostawienie książki na mieście sprawi, że osoba, która chwyci ją do ręki zachwyci się opisaną historią i dotrwa do jej końca, ale mnie taki idealizm odpowiada.

Zawsze pisząc o książce, którą właśnie przeczytałam zastanawiam się, czy moje słowa są w stanie kogokolwiek zachęcić do lektury, do kupienia książki. Wiem, że do obejrzenia filmu, serialu czy posłuchania płyty potrafię Was zachęcić, ale czy do spędzenia kilku godzin na czytaniu też? Być może takie owiane lekką nutką bajkowej aury chowanie książek to ciekawsza forma propagowania czytelnictwa?

Jak to działa? Jak zostać Książkową Wróżką?

Zacznij od odwiedzenia Book Fairies Poland na Instagramie. Tam możesz sprawdzić, w jakim mieście, w jakim wyjątkowym miejscu ukryta została książka. Może akurat będzie tam zdjęcie z Twojego miasta!

Oprócz zdjęć z Polski, których jest jeszcze relatywnie niewiele, bo akcja dopiero się rozkręca, jest też mnóstwo zdjęć z całego świata. Na zdjęciach zobaczysz, jakie charakterystyczne zielone naklejki otrzymują książki będące częścią akcji. I jakie świetne pomysły na ukrywanie książek mają dziewczyny.

Ale, ale… jeśli to Ty chcesz zabawić się w Książkową Wróżkę i ukryć jedną, dwie lub całą bibliotekę książek możesz zamówić specjalne naklejki, które umieścisz na wybranych przez siebie książkach. Całą instrukcję, informacje skąd zamawiać, ile to kosztuje, czy kosztuje itp. znajdziesz pod tym adresem. Po prostu tam wejdź, poczytaj!

Również tam przeczytasz, że do akcji może przyłączyć się każdy. Wystarcz chcieć, mieć książki, zamówić naklejki (po to, żeby popularyzowały akcję) i mieć w głowie pomysł na magiczne miejsca, w których można schować książkę. W dzisiejszym świecie wszystko jest tak banalnie proste!

Książkowe Wróżki dają o sobie znać dzięki potędze mediów społecznościowych, a jednocześnie same czytają papierowe, klasyczne, archaiczne książki. A nie jakieś dziwne e-booki.