2015 rok przyniósł najciekawsze E3 od wielu lat, o czym pisałem w dwóch tekstach na blogu – dzień 1 i dzień 2. W tym roku zaczęło się od konferencji Electronic Arts, nazwanej EA Play, która odbyła się jednocześnie w Los Angeles i w Londynie. Na dwóch scenach umieszczonych po przeciwnych stronach globu tradycyjnie zaprezentowano zwiastuny nadchodzących gier. Muszę przyznać, że nic w trakcie tej konferencji nie spowodowało u mnie opadu szczęki. Przyjrzyjmy się najciekawszym momentom.

Titanfall 2

Zaczęło się od Titanfall 2 od Respawn Entertainment, którego zwiastun kampanii dla pojedynczego gracza wyciekł kilka godzin przed konferencją i EA zostało zmuszone opublikować go oficjalnie przed prezentacją sceniczną. Największą nowością jest właśnie pełnoprawna, fabularna kampania dla pojedynczego gracza. Oprócz tego zaprezentowano także zwiastun prezentujący rozgrywkę wieloosobową i potwierdzono, że tym razem gra ukaże się także na PS4. W pierwszego Titanfalla grałem dosłownie chwilę, zanim mnie znudził i jak na razie nic nie zapowiada, aby druga odsłona miała to zmienić. Gra ma się ukazać 28 października.

Mass Effect: Andromeda

Sporo uwagi poświęcono także nowej odsłonie Mass Effect: Andromeda od Bioware. Zabrakło klasycznego zwiastuna, ale zaprezentowano krótki materiał filmowy prezentujący kulisy prac nad grą. Te kilka obrazków, które pokazano, robiły dosyć przyjemne wrażenie. Jedno możemy stwierdzić na pewno: to gra o niesamowitych rozmachu. Poza tym potwierdzono, że podobnie jak większość nadchodzących gier EA, także nowy Mass Effect napędzany będzie firmowym silnikiem Frostbite. Gra ukaże się we wczesnym 2017 roku na Xbox One, PS4 i PC.

FIFA 17

FIFA, mimo iż od lat uchodząca za najlepszą grę piłkarską, po raz kolejny popadła także w stagnację. Zmiany między trzema ostatnimi odsłonami były czysto kosmetyczne i przeciętny gracz na pierwszy rzut oka nie był w stanie zauważyć jakichś większych różnic między nimi. To się zmieni wraz z FIFA 17, z którą nadchodzą prawdziwie rewolucyjne zmiany. Przede wszystkim, także ta seria przenosi się na silnik Frostbite. Po drugie, pojawi się pełnoprawny tryb fabularny ukazujący drogę ambitnego piłkarza w stylu „od zera do bohatera”, w którym potyczki na murawie przerywane będą klasycznymi cutscenkami. Właśnie kampania fabularna została zaprezentowana na jednym z dwóch nowych zwiastunów. Może być ciekawie, ale może być też tragicznie.

Fe

Miłym gestem było nawiązanie do pokazanego rok temu uroczego tytułu Unravel, który był największą niespodzianką w portfolio EA zaprezentowaną na zeszłorocznym E3. Sielankowa platformówka o uroczym gałganku Yarnym skradła serca graczy i dziennikarzy na całym świecie. Nawiązując do tej gry, EA zapowiedziało nowy program EA Originals, w ramach którego ma zamiar wspierać mniejszych deweloperów i wydawać ich gry, a także zapewniać wsparcie na wszystkich etapach produkcji. Pierwszą grą zapowiedzianą w ramach tego programu jest Fe – interesująca gra-„doświadczenie” o zwierzątku leśnym, które uczy się ekosystemu i interakcji z pozostałymi jego mieszkańcami za pomocą pięknej muzyki. Koncepcja bardzo ciekawa, jednak kierunek artystyczny, jaki obrali twórcy nie do końca mnie przekonuje – świat zbudowany jest z prostych geometrycznych brył i zdaje się być pozbawiony szczegółowości, a niemal monochromatyczna kolorystyka zdominowana przez różne odcienie różu i fioletu przywodzi na myśl narkotyczne wizje a nie miłą bajkę o zwierzątkach. Za to muzyka – genialna! Przypomina mi trochę pod tym względem rewelacyjnego Braida.

Star Wars i Battlefield 1

Nie mogło się oczywiście obyć bez dwóch największych marek w rękach EA – Gwiezdnych Wojen i Battlefielda. Na scenie pojawiła się żeńska legenda branży, Jade Raymond, która jak zwykle z entuzjazmem i urokiem opowiadała o trzech nowych odsłonach gier spod znaku Star Wars, każda przygotowywana przez inne studio. Nie pokazano jednak nic konkretnego, a ledwie kolejny dosyć ogólny filmik „zza kulis”. Prezentację zakończył zaś oczywiście kolejny zwiastun Battlefielda 1, w którym tym razem pojawiło się znacznie więcej „epickiego” gameplay’u i trzeba przyznać, że skala bitew, jakie będziemy toczyć w nowej odsłonie autentycznie powala. Zdaje się, że w tym roku nareszcie Battlefield jest na pozycji, która pozwoli sprzątnąć mu swojego największego wroga – czyli Call of Duty: Future Warfare.

Rozczarowało mnie to, że nie wspomniano słowem o nowym Need for Speed (który wprawdzie ma ukazać się dopiero w 2017  roku, ale można było pokazać choćby jakiś teaser), ani o nowej grze Criterion… Może na Gamescomie. Za to jutro E3 powinno nabrać rozpędu: przed nami konferencje Bethesdy, Microsoftu i Ubisoftu.

Podobne Posty