E3 – największe święto graczy – oficjalnie rozpoczęte! Podobnie jak rok temu, tak i tym razem zaczęło się od konferencji Electronic Arts o nazwie EA Play. Pojawiły się gry, których jak co roku można spodziewać się w portfolio EA – takich jak FIFA czy Madden, ale były też bardzo pozytywne niespodzianki!

FIFA 18

Gry sportowe, a w szczególności Madden (w USA) i FIFA (w Europie) to nieodzowna część oferty EA każdego roku. Co tym razem w starej dobrej Fifie? Twarzą gry jest tym razem nikomu nieznany piłkarz Cristiano Ronaldo. Uczestniczył on w sesjach motion capture, dając „paliwo” wielu animacjom w grze. Ale twórcy chwalą się, że rozpoznawalne zagrywki będzie można zobaczyć także u innych piłkarzy.

Czyli to co zawsze – więcej, lepiej, bardziej efektownie. Do tego wraca zaimplementowany w poprzedniej odsłonie gry tryb fabularny, w której pokierujemy dalszymi losami wymyślonego piłkarza imieniem Alex Hunter.

Need for Speed: Payback

Najsłynniejsza chyba seria wyścigowa (chociaż sądząc po materiale to już nawet ciężko nazwać wyścigami…) powraca po dwuletniej nieobecności. Poprzednio był niby wielki reboot (grę nazwano po prostu Need for Speed) i powrót do nocnego świata nielegalnych ulicznych wyścigów z głębokim tuningiem a’la Underground miał być podstawą pod dalszy rozwój serii. Ale Payback to znów niemal kompletnie inna gra, zdająca się mieć więcej wspólnego z wydanym kilka lat wcześniej The Run niż poprzednim NFS.

Wraca tryb fabularny z filmikami przerywnikowymi w stylu amerykańskiego kina akcji, a całość bardzo przypomina ostatnie filmy z cyklu Fast & Furious. Twórcy chwalą się największym i najbardziej zróżnicowanym otwartym światem w historii NFS (chociaż otoczenie wygląda identycznie jak zawsze – amerykańskie pustynie i kaniony…), trybem offline dla jednego gracza (co za czasy!) i ponownie głębokim tuningiem z uwzględnieniem poszukiwań starych, zagubionych samochodów, zupełnie jak w Forza Horizon czy The Crew.

Na razie ciężko mi jest ocenić, czy to co zobaczyłem mnie ekscytuje, czy nudzi – wolałbym, gdyby NFS wrócił do prawdziwych korzeni odsłon z lat 90-tych, ale to już chyba nigdy się nie wydarzy.

A Way Out

Oto największa niespodzianka konferencji. Po raz pierwszy zobaczyliśmy nową grę twórców rewelacyjnego Brothers: A Tale of Two Sons – jednej z moich ulubionych gier indie poprzedniej generacji. Studio Hazelight pod przewodnictwem Josefa Fares zamierza dostarczyć nam co-opowe doświadczenie, jakiego jeszcze nie było.

A Way Out tworzone jest tylko i wyłącznie z myślą o co-opie – sieciowym lub, najlepiej, kanapowym. Gra zaczyna się w więzieniu, gdzie dwóch bohaterów się poznaje i wspólnie szykuje plan ucieczki. Tytuł ma być mieszanką przeróżnych stylów, od gry akcji, przez skradankę, po samochodówkę.

Pokazane materiały przedstawiają się bardzo zachęcająco, do tego gra poszczycić się może wysokobudżetowymi walorami produkcji. Zdecydowanie najciekawszy tytuł pokazany na konferencji EA!

Star Wars: Battlefront II

Gwiezdne Wojny powracają, tym razem z pełnoprawnym tryb fabularnym dla pojedynczego gracza. Battlefront II przedstawić ma zupełnie nową, kanoniczną historię w świecie Star Wars. Tryb online umożliwi zaś potyczki o nieporównywalnie większej skali, niż w pierwszej części, która na tle sequela wygląda, jak jej wersja demo. Pojawią się postaci i miejscówki znane z różnych odsłon uniwersum Gwiezdnych Wojen. Dla fanów to zapewne ekscytujące informacje.

Na konferencji pokazano także teaser nowej gry od Bioware – Anthem, która ma być jednym z bohaterów dzisiejszej konferencji Microsoftu, pokazująca możliwości Project Scorpio. Dziś przed nami zdecydowanie najbardziej ekscytująca konferencja całych targów!