Na tegorocznych konferencjach w ramach E3 Microsoft i Bethesda pokazali na tyle dużo interesujących materiałów, że nie miałem większych trudności z doborem materiałów do tekstów. Natomiast oferta pozostałych dużych wydawców – Electronic Arts, Ubisoft i Square Enix, okazała się w tym roku wyjątkowo nieatrakcyjna. Z trudem wybrałem po jednej pozycji od każdego z nich, które przykuły moją uwagę.

FIFA 20

Electronic Arts było na tyle świadome stopnia atrakcyjności swojej oferty, że nawet nie zorganizowało w tym roku tradycyjnej konferencji. Zamiast tego odbyły się bardzo kameralne panele, które w żaden sposób nie podtrzymały atmosfery towarzyszącej zorganizowanym z prawdziwym rozmachem konferencjom. Największym rozczarowaniem był brak nowej odsłony Need for Speed, która ma się ukazać jeszcze w tym roku, a o której nie wiadomo zupełnie nic. Nie wiadomo też, nad czym pracuje Josef Fares – autor genialnych Brothers i A Way Out. Dobrze chociaż, że wiadomo, że w ogóle nad czymś pracuje. W tej sytuacji najciekawsza okazała się FIFA 20, która w tej edycji wprowadzi nowy tryb – Volta Football, który umożliwi rozgrywki uliczne. Swego czasu świetnie bawiłem się przy FIFA Street 3, więc obecność piłki ulicznej w „dużej” FIFIE może stanowić bardzo przyjemne urozmaicenie.

Watch Dogs Legion

Ubisoft także nie powalił na kolana. Nie mogłem jednak nie zwrócić uwagi na najnowszą, trzecią odsłonę Watch Dogs. Począwszy od drugiej części, twórcy serii wybierają najciekawsze spośród moich ulubionych miast. Po San Francisco przychodzi więc pora na Londyn, który dobrze znam osobiście i którego nie widzieliśmy w grach z otwartym światem już dosyć długo. Ten z Watch Dogs Legion zachwyca bardzo autentycznie odtworzoną atmosferą prawdziwego Londynu. Szkoda tylko, że z mechaniką rozgrywki w tej serii zawsze mi było nie po drodze, nie wspominając już o dziwnym poczuciu humoru i natrętnym „ziomalstwie” poprzedniej części. Może jednak tym razem się skuszę…

Outriders

Przechodzimy do Square Enix. Po cichu liczyłem na nowego Tomb Raidera, ale to było raczej niemożliwe, bo o kolejnych grach z tej serii zawsze coś wiadomo znacznie wcześniej, niż podczas E3. Jedyną grą, która przykuła moją uwagę, było Outriders – i to też tylko dlatego, że robi ją ekipa People Can Fly, która dała światu nie tylko całkiem udane Gears of War: Judgment, ale też przegenialnego Bulletstorma, który był najlepszym nowoczesno-oldskulowym shooterem, zanim w glorii i chwale wróciły Wolfenstein i Doom. O grze nie wiadomo jednak zbyt wiele. Będzie tryb kooperacji do 3 graczy jednocześnie i mroczny, futurystyczny świat. Biorąc pod uwagę soczystość i satysfakcję, jaką przynosiło granie w Bulletstorma, Outriders może dostarczyć kawał dobrego strzelania.


Tegoroczne E3 nie powaliło na kolana. Niby sporo się dzieje w branży, ale streaming nie jest trendem, który mnie specjalnie ekscytuje. Jestem zwolennikiem natywnej jakości i natarczywa kompresja obrazu, a także opóźnienia w sterowaniu, są czymś, czego raczej nie będę w stanie przeskoczyć. Z tych względów oczywiście wypatruję nowej konsoli Microsoftu, chociaż na konkretne informacje przyjdzie nam poczekać pewnie jeszcze co najmniej rok.

Jeśli zaś chodzi o same gry, najbardziej zaskoczył Flight Simulator. Jest po prostu piękny i to była prawdziwa niespodzianka od Microsoftu. Normalnie zawsze z największą ekscytacją czekam na pierwszy zwiastun nowej Forzy, niezależnie, czy jest to Motorsport, czy Horizon, ale wiedziałem z góry, że w tym roku go nie zobaczę. Lego w FH4 jest w porządku, ale poziom ekscytacji ma się nijak do zapowiedzi nowej, pełnoprawnej odsłony gry z serii. Z tym także trzeba będzie poczekać co najmniej rok.

Podobnie jak na większość gier zapowiedzianych na tegorocznym E3. Niewiele z nich ma datę premiery jeszcze w 2019 roku. Te, na które najbardziej czekam, to niewątpliwie Wolfenstein: Youngblood, Doom Eternal, Afterparty i potencjalnie 12 Minutes. Trzy pierwsze mają ukazać się jeszcze w tym roku, co do tego ostatniego tytułu – na razie nie wiadomo. Trochę słabo, ale będzie przynajmniej szansa, by nadrobić zaległości z ubiegłych miesięcy… i lat.

Podobne Posty