Głównym celem przylotu do Norwegii było doświadczenie koncertu zespołu Metallica w Telenor Arena, ale plan był też taki, żeby w miarę możliwości pójść w miasto i pozwiedzać. Gdy kilka lat temu byłam w Oslo, był środek zimy. Śnieg, zaspy i mróz. Teraz, mimo pierwszych dni maja, pogoda nie rozpieszczała. Najcieplej zaczęło się robić właśnie w dniu wylotu. Wykorzystując słoneczną pogodę, i fakt, że samolot do Polski mieliśmy późnym wieczorem, wybraliśmy się do Ekebergparken Sculpture Park.

Ekebergparken, jak sama nazwa wskazuje, usytuowany jest w zalesionej części wzniesienia. Ma około 26 akrów i jest stosunkowo młodą atrakcją, bo powstał w 2013 roku. To, co wyróżnia go na tle innych parków to nie tylko to, że z jego najwyższych punktów widokowych rozciągają się wspaniałe widoki. Kibicom skoków narciarskich mogę zdradzić, że z jednego miejsca widać skocznię w Holmenkollen!

Ekebergparken Sculpture Park - 4.05.2018

Ekebergparken to przede wszystkim park z posągami, rzeźbami, figurami i interaktywnymi konsolami. Jego pomysłodawcą i fundatorem jest Christian Ringnes. Wszystkie rzeźby, jakie można tam zobaczyć są własnością jego fundacji. Wstęp do parku jest całkowicie darmowy, można nawet wybrać sobie, jakim szlakiem chce się iść – super trudnym, z milionem górek i pagórków, czy lżejszym z tysiącem stromych zboczy. Po drodze znajdują się tabliczki informujące o wysokości, na jakiej się jest oraz podające ciekawostki na temat danego miejsca. Można się na przykład dowiedzieć, z jakiego okresu pochodzą skały i w którym wieku wytworzyły się wzniesienia.

Na oficjalnej stronie internetowej Ekebergparken Sculpture Park można poczytac o historii powstania tego miejsca. Dosłownie od zarania dziejow, aż do dziś. O tym, co działo się z wzniesieniem za czasów panowania króla, a także o tym, jak rząd nie był do końca przekonany, czy fundacja Ringnesa powinna zagospodarować park zgodnie ze swoim pomysłem.

Aktualnie w parku znajduje się trzydzieści sześć eksponatów, jednak zbiór jest cały czas powiększany. Docelowo ma w nim być aż pięćdziesiąt rzeźb, a patrząc na to, jak rozległy jest to teren spokojnie zmieściłoby się i sto. Nie udało nam się zwiedzić całego parku, ale dotarliśmy nie tylko do punktu widokowego ze skocznią w Holmenkollen, ale też m.in. do Walking Woman. To chyba najbardziej przerażający posąg ze wszystkich. Oceńcie sami…

Ekebergparken Ekebergparken

Walking Woman stoi na środku ścieżki, więc z daleka wydaje się, że to po prostu człowiek, spacerujący alejką. Po chwili dociera do nas prawda – to wielka baba, do tego sztuczna! Nie chciałabym spotkać jej na swojej drodze nocą, gdy jest całkiem ciemno. Ogólnie raczej nie chciałabym zwiedzać Ekebergparken Sculpture Park w ciemnościach.

Większość figur w parku przedstawia kobiety. Kobiety o różnych kształtach, rozmiarach, różnych cechach charakterystycznych. Niektóre bardzo przypominają rzeczywistość, inne są wytworem wyobraźni twórcy. Każda jest podpisana, choć obok nazwy nie można znaleźć dodatkowych informacji. Moim numerem jeden jest Anatomy of an Angel, stworzona w 2008 roku przez Damiena Hirsta. Coś fantastycznego!

Ekebergparken Ekebergparken

Ekebergparken Sculpture Park musi być przepiękny wiosną! Obecnie w Oslo wiosna dopiero budzi się do życia. Jej oznak trzeba jeszcze usilnie szukać. Gdy wszystkie rośliny rozkwitną, drzewa wypuszczą młode liście, a z pąków rozwiną się kwiaty, z całą pewnością będzie tam jeszcze piękniej niż na tych zdjęciach! Może jeszcze kiedyś tam wrócę… Bez kurtki chroniącej od wiatru i bez kataru.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.