We wrześniu dostaliśmy genialne Oxenfree, w październiku nie najgorsze Gone Home. Listopadowy zestaw Games with Gold nie zapowiada się aż tak ekscytująco, ale mimo wszystko jest całkiem przyzwoity.

Na Xbox One, miesiąc otwiera Trackmania Turbo (od 1 do 30 listopada) – gdybym już nie miał tej gry w swojej kolekcji, najbardziej ekscytowałbym się tym tytułem. Typowo zręcznościowych samochodówek jest ostatnimi czasy jak na lekarstwo, a Trackmania to zręcznościówka w pełnym tego słowa znaczeniu. Autka osiągają tu zawrotne prędkości rzędu 1000 km/h, a trasy przypominają rollercoastery. Dalekie skoki i jazda do góry kołami są tu na porządku dziennym. A to wszystko na czas, ścigając się z duchami najlepszych graczy i naszych znajomych – można powiedzieć, że to Trials na czterech kołach. Gra robi się z czasem bardzo trudna i na późniejszych trasach, pokonanie ich w wyznaczonym czasie (niezbędne do odblokowania kolejnych) stanowić będzie nie lada wyzwanie.

Drugą grą będzie Tales from the Borderlands (od 16 listopada do 15 grudnia) – czyli osadzona w świecie strzelaniny Borderlands hybryda gry przygodowej i serialu. Fanem marki Borderlands nie jestem, ale gry od Telltale lubię, a TftB cieszy się uznaniem wśród graczy jako jedna z lepszych ich pozycji. Na pewno dam jej szansę, mimo że nie znam postaci z tego uniwersum.

Na Xbox 360 tym razem miesiąc wyjątkowo mizerny. Pierwszą grą jest NiGHTS Into Dreams (od 1 do 15 listopada) – port stareńkiej gry Segi z 1995 roku. Fani klasycznych zręcznościówek z ery początków grafiki 3D i charakterystycznej stylistyki gier spod znaku Sega będą wniebowzięci. Ja z ciekawości dam jej szansę, ale to raczej tytuł bardzo niszowy. Drugą grą będzie nasz rodzimy Deadfall Adventures (od 16 do 30 listopada) – strzelanina pierwszoosobowa inspirowana przygodami Indiany Jonesa. Grałem dawno temu w jej demo i delikatnie mówiąc nie byłem zachwycony, jest więc spora szansa, że nawet nie odpalę pełnej wersji.

Tradycyjnie, obie gry z X360 będą działać także na Xbox One, dzięki wstecznej kompatybilności.