Chyba się starzeję. Ewentualnie to jesień tak dziwnie na mnie działa, ale przyłapałam się na szukaniu lekkich, zabawnych seriali, które będą mi umilały wieczory. Ten co prawda jeszcze nie został wyemitowany i chyba nie będzie zbyt lekki, ale chciałam Wam już teraz o nim wspomnieć, bo będzie mieć fantastyczną obsadę!

Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Alexander Skarsgård… Za mało? To lecimy dalej. Adam Scott, Shailene Woodley. Mówię oczywiście o serialu Big Little Lies produkowanym przez HBO na postawie książki Liane Moriarty. Ma to być komedia, ale z dobrym, amerykańskim czarnym humorem.

Trzy dni temu HBO wypuściło zwiastun. Prace nad serialem rozpoczęto w styczniu tego roku, ale pierwszy odcinek zostanie wypuszczony dopiero w 2017. Serial będzie się składał z siedmiu odcinków i w zasadzie nie wiadomo o nim zbyt wiele. Poza tą fantastyczną obsadą rzecz jasna, która mi osobiście wystarcza, żeby w ogóle chcieć obejrzeć go w całości.

Poczytałam nieco o książce Moriarty, tak żeby złapać ogólny, potencjalny sens tego serialu. Okazuje się, że jest to książka o trzech matkach, których drogi splatają się w momencie, w którym ich dzieci lądują w tym samym przedszkolu. Żadna z nich nie żyje w szczęśliwym związku, każda boryka się z życiowymi niepowodzeniami i dziećmi, które zaczynają sprawiać kłopoty.

Jak zrobić z tego dramatu „czarny humor”? Z takimi aktorkami, i aktorami, najwyraźniej się da.

Łapcie trailer, który pokazuje nie tylko Reese, Nicole, którą ciężko poznać i postarzoną o 10 lat Shailene w akcji, ale też prezentuje piękne zdjęcia. Jest na co czekać!