Jennifer Lawrence w mgnieniu oka stała się aktorką otrzymującą interesujące, dobrze płatne i iście hollywoodzkie role. Niektórzy wciąż zastanawiają się, czy rzeczywiście jest dobrą aktorką, czy może na fali popularności, dość bezkompromisowych wypowiedzi i ładnej buzi, nie jest przypadkiem faworyzowana przez producentów. Wczoraj do amerykańskich i kanadyjskich kin trafiła nowa produkcja, w której sympatyczna Jen gra główną rolę. Mowa o biograficznym filmie Joy, który w Polsce będzie można oglądać od 8 stycznia.

Lawrence wciela się w postać Joy Mangano, samotnej matki, która nieoczekiwanie staje się wynalazcą… magicznego mopa. Jakkolwiek śmiesznie to nie brzmi, Mangano stała się miliarderką, a później wynalazła jeszcze kilka innych sprzętów, które ułatwiają nam dzisiejsze życie. Reżyserem filmu jest David O. Russell, a Mangano zainwestowała niemałą kwotę w powstanie filmu. Patrząc na listę płac inwestycja musiała być konkretna, bo poza Lawrence w produkcji zagrał Robert De Niro i Bradley Cooper.

Na pierwszy rzut oka fabuła Joy wydaje się banalna, ale trailer pokazuje, że to wcale nie będzie słodki, uroczy film, a Jennifer znów będzie musiała zaczarować widzów emocjami. I to raczej tymi, w których zdaje się być najlepsza – walecznością, odwagą, uporem. Chyba pójdę do kina.

AF

Podobne Posty