Małymi kroczkami, ostrożnie i bardzo powoli polscy twórcy kina podejmują odważną próbę zmierzenia się z wydarzeniami z historii Wojska Polskiego. Nie chodzi tutaj o czasy II Wojny Światowej, Powstania czy czasach jeszcze wcześniejszych. Mowa o historii współczesnej, o której w kontekście polskich żołnierzy wysyłanych na zagraniczne misje mówimy mało, a jeśli się nam zdarzy to robimy to delikatnie i zaledwie tyle, ile potrzeba. Nie za dużo i oszczędnie w słowach.

Za tydzień na ekrany kin trafi film wojenny Karbala wyreżyserowany przez Krzysztofa Łukaszewicza, który jest równocześnie autorem scenariusza. To produkcja opowiadająca o polskich żołnierzach, którzy w kwietniu 2004 roku, z pomocą bułgarskich żołnierzy, bronili ratusza w irackim mieście Karbala. Bitwa o City Hall, bo tak dziś nazywa się to starcie, trwała cztery dni i została uznana za największe starcie bojowe polskich żołnierzy od czasów II Wojny Światowej. Mimo to jej bohaterowie przez lata czekali na choćby jedno słowo uznania.

Wydarzenia, które rozegrały się w Karbali są owiane tajemnicą. Media w Polsce nie informowały o zwycięskiej walce Polaków, dlatego też wchodzący na ekrany kin film już zaczął wzbudzać kontrowersje. Oficjalnie informacje prasowe podkreślają, że Karbala to obraz inspirowany prawdziwą historią. Przezorny zawsze ubezpieczony…

Jakie fakty ujrzą światło dzienne po premierze? Jak Polacy przyjmą film o polskich żołnierzach? To drugie pytanie zdaje się być najważniejsze, bo od narodzin jesteśmy uświadamiani, jak wiele zawdzięczamy tym, którzy walczyli i ginęli za wolność Polski. Jak zatem potraktujemy tych, którzy walczyli w imieniu Polski w wojnach-nie-naszych? Czy uda się uniknąć narodowej debaty i uznać ich za bohaterów? Nie tak dawno HBO próbowało pokazać Wojsko Polskie w serialu Misja Afganistan, ale produkcja zakończyła się na jednym sezonie i została wyśmiana przez tych, którzy kiedykolwiek, cokolwiek mieli z wojną wspólnego.

 

 

W rolach głównych w filmie Karbala zagrali Bartłomiej Topa, Antoni Królikowski, Leszek Lichota, Tomasz Schuchardt, Michał Żurawski, Piotr Głowacki i Łukasz Simlat.

Podobne Posty