Przychodzi taki dzień w roku, w którym pewna część fanów polskiej muzyki zamiera. Bezruch trwa jednak tylko chwilę, mniej więcej tydzień i kończy się, najczęściej zachwytem i obawą, że nie uda się doświadczyć tego na własnej skórze. Co mam na myśli? Trasę koncertową Męskie Granie, która właśnie ogłosiła liderów tegorocznej Orkiestry. Co roku jest to kluczowy moment dla tych, którzy bez Męskiego Grania nie wyobrażają sobie lata.

I ja się im zupełnie nie dziwię, bo doskonałe rozumiem, co widzą w tej trasie i dlaczego jest dla nich taka ważna. Problem w tym, że trudno to wytłumaczyć ludziom, którzy nigdy nie zdecydowali się wybrać na Męskie Granie. Mimo wszystko, od kilku już lat, próbuję dać Wam znać – relacjami, zdjęciami, opisując własne wrażenia – że to najciekawszy objazdowy festiwal, jaki istnieje w naszym kraju. Co roku jest to idealne miejsce dla miłośników polskiej muzyki, którzy z jednej strony lubią wracać do ulubionych artystów, a z drugiej ciekawi są nowości. Te nowości serwowane są na małej scenie, gdzie prezentują się tzw. wschodzące gwiazdy. Tak zwane, bo nie są nieznane, mają już swoją rzeszę fanów i niejednokrotnie grają pokaźne trasy koncertowe po Polsce.

Kulminacyjnym punktem każdego z siedmiu koncertów trasy jest koncert Orkiestry Męskiego Grania, która na każdym z koncertów prezentuje się jako ostatnia. Gra utwór specjalnie przygotowany na każdą z tras, w tym roku jest to piosenka zatytułowana Początek, a jego chóralne odśpiewanie wspólnie z publicznością poprzedza koncert coverów z gościnnym udziałem zaproszonych artystów. Ta część koncertu to fantastyczna podróż do znanych, bardzo często zapomnianych, ale jakże wspaniałych, polskich przebojów. Przez ostatnie dwie edycje pieczę nad Orkiestrą sprawował Tomasz Organek, który może i w pewnym momencie nie zaskakiwał brzmieniem piosenki-singla promującego całą trasę, ale odkopywał rewelacyjne polskie utwory. Takie, które zarosły kurzem, a które, jak się okazywało, cały czas są Polakom świetnie znane. W tym roku może być równie dobrze albo i lepiej.

Za sterami Orkiestry stanie Krzysztof Zalewski

Człowiek, który jest częstym gościem na tym blogu, a wszystko za sprawą rewelacyjnej muzyki, jaką gra. Jego album Złoto to moja ulubiona polska płyta 2016 roku. Bardzo cieszę się, że jest w tym roku jedną z najważniejszych postaci w Orkiestrze i wiem, że nie rozczaruje! Jest też autorem singla Początek, co słychać już od pierwszego uderzenia pałeczek.

Można się przyczepić, że jest to niezbyt „wojownicza” piosenka. Powiedzieć, że Męskie Granie słynęło z piosenek z pazurem, skocznych i nawet lekko zadziornych. To prawda, ale każdy dyrygent Orkiestry nadawał jej cech charakterystycznych dla siebie – wszystkie piosenki napisane przez Organka brzmiały, jak piosenki napisane przez Organka. Jeśli ktoś zna jego twórczość od razu wiedział, że to jego dzieło. W przypadku Krzysztofa jest dokładnie tak samo. Czy będzie to najmniej popularny singiel Męskiego Grania? Nie sądzę. Piosenka będzie całe lato żyła swoim życiem, hucznym i szczęśliwym, a potem o niej zapomnimy, jak o większości hymnów Męskiego Grania. Wszystko po to, żeby w połowie roku zacząć nucić singiel zapowiadający kolejną odsłonę trasy… Jedyną piosenką, która chyba wszystkim fanom Męskiego Grania nie wypadła z głowy i przeszła próbę czasu jest Elektryczny.

Obok Zalewskiego na przedzie sceny zamelduje się Dawid Podsiadło

Człowiek, który bardzo chciał zrobić sobie wolne, a teraz bardzo chce o nim zapomnieć i wrócić do koncertowania. W sumie to się mu nie dziwię. Ja też w pewnym momencie mam ochotę zrobić sobie przerwę od chodzenia na koncerty, a później nie mogę się doczekać wiosny… Dawid wraca więc do Orkiestry i coraz bardziej wyrasta na jej honorowego członka. Powoli tracę rachubę, ile już raz był częścią Orkiestry. Trzy? Cztery? Jesienią wyda swój trzeci solowy album, a podczas trasy Męskiego Grania będzie prezentował jej przedsmak. Szczerze mówiąc liczyłam, że dopiero za rok wróci do orkiestrowego grania. Jestem więc trochę zdziwiona, a jednocześnie zupełnie nie jestem zdziwiona, bo fani Męskiego Grania uwielbiają Dawida do tego stopnia, że mógłby w tej roli występować do końca życia.

Do Dawida i Krzysztofa dołączył Kortez

I tutaj nie będę ukrywała, że jestem zdziwiona w negatywnym sensie. Oczywiście potrafię sobie wytłumaczyć, co Kortez tam robi, dlaczego jest w Orkiestrze. Nawet wiem, że popularnością sobie na to zapracował, ale jednocześnie zupełnie nie pasuje mi do tego składu. W składzie brakuje kobiecego głosu, co słychać w piosence Początek. Partia Korteza zupełnie mi umyka, nie potrafię się do niej przekonać, skupić na tym, co śpiewa. Może po usłyszeniu piosenki na żywo, już podczas koncertu, zmienię zdanie. Na razie zastanawia mnie tylko, czy Krzysztof celowo wplótł tytuły singli Dawida i Korteza w tekst tegorocznego singla? Posłuchajcie, ciekawe, czy je wyłapiecie!

Tegoroczna trasa koncertowa Męskie Granie 2018 startuje 14 lipca w Poznaniu. Na mapie znalazł się też Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdynia, Katowice i oczywiście Żywiec, gdzie odbywa się ostatni koncert. Bilety trafią do regularnej sprzedaży na początku czerwca, ale już teraz mogę Wam zdradzić, że rozejdą się z prędkością światła. Nie żartuję! Już teraz musicie się zdecydować i śledzić oficjalną stronę internetową wydarzenia, żeby nie przegapić startu sprzedaży. Mam nadzieję, że spotkamy się w Poznaniu. I może jeszcze jakimś mieście!

  • 14 lipca – Poznań, Park Cytadela, Al. Armii Poznań
  • 21 lipca – Katowice, Strefa Kultury, ul. Henryka Mikołaja Góreckiego 1
  • 28 lipca – Wrocław, Pergola, ul. Wystawowa 1
  • 4 sierpnia – Kraków, Centrum Sportu Parkowa (dawny Stadion Korony Kraków, ul. Parkowa 12 A)
  • 11 sierpnia – Gdynia, Park Kolibki, 291
  • 18 sierpnia – Warszawa, Forty Bema, ul. Jerzego Waldorffa
  • 25 sierpnia – Żywiec, Amfiteatr pod Grojcem, ul. Grojec 50

W momencie pisania tego tekstu nie ma informacji o line-upie na poszczególne miasta. Musicie uzbroić się w cierpliwość!

AKTUALIZACJA:

  • 14 lipca – Poznań, Park Cytadela, Al. Armii Poznań

Scena główna: COMA, Dawid Podsiadło, FISZ EMADE TWORZYWO, Kortez, POGODNO, Zalewski śpiewa Niemena, Męskie Granie Orkiestra

Scena Ż: Barbara Wrońska, Hubert Tas & The Small Circle, KRÓL, LIMBOSKI

 

  • 21 lipca – Katowice, Strefa Kultury, ul. Henryka Mikołaja Góreckiego 1

Scena główna: EABS, FISZ EMADE TWORZYWO, Kazik & Kwartet ProForma, Kortez, LAO CHE, Natalia Przybysz, Tribute to Kazik, Męskie Granie Orkiestra

Scena Ż: Baasch, Barbara Wrońska, Ted Nemeth, The Freuders

 

  • 28 lipca – Wrocław, Pergola, ul. Wystawowa 1

Scena główna: Dawid Podsiadło, KULT, LAO CHE, L.Stadt, Natalia Przybysz, THE DUMPLINGS Orkiestra, Męskie Granie Orkiestra

Scena Ż: BARANOVSKY, LĘK, niXes, Sonbird

 

  • 4 sierpnia – Kraków, Centrum Sportu Parkowa (dawny Stadion Korony Kraków, ul. Parkowa 12 A)

Scena główna: COMA „Czemu nas tam nie ma”, KULT, L.Stadt, Mela Koteluk, ØRGANEK, THE DUMPLINGS Orkiestra, Męskie Granie Orkiestra

Scena Ż: MERY SPOLSKY, niXes, Rosalie., Ted Nemeth

 

  • 11 sierpnia – Gdynia, Park Kolibki, 291

Scena główna: Kortez, Krzysztof Zalewski, Lech Janerka, NOSOWSKA, ØRGANEK, RALPH KAMINSKI, Tribute to Lech Janerka, Męskie Granie Orkiestra

Scena Ż: KRÓL, LĘK, New People, SONAR

 

  • 18 sierpnia – Warszawa, Fort Bema, ul. Jerzego Waldorffa

Scena główna: DARIA ZAWIAŁOW, Dawid Podsiadło, ILLUSION, Jazz Band Młynarski-Masecki, NOSOWSKA, POGODNO, Męskie Granie Orkiestra

Scena Ż: Bass Astral x Igo, niXes, Rosalie., Snowman

 

  • 25 sierpnia – Żywiec, Amfiteatr pod Grojcem, ul. Grojec 50

Scena główna: DARIA ZAWIAŁOW, EABS, ILLUSION, Krzysztof Zalewski, NOSOWSKA, PINK FREUD, ØNA, Męskie Granie Orkiestra

Scena Ż: Barbara Wrońska, Bass Astral x Igo, LIMBOSKI, New People