Pod koniec czerwca do kin trafił kolejny pełnometrażowy film o przygodach Minionków. Szał na punkcie uroczych, żółtych stworków, które uwielbiają rozrabiać ogarnął dorosłych i dzieci na całym świecie. Minionki były więc skazane na sukces.

To już trzeci pełnometrażowy film animowany, którego bohaterami są właśnie Minionki, jednak dopiero w nim skupiły one na sobie całą uwagę i stały się głównymi postaciami. W dwóch poprzednich filmach, Jak ukraść Księżyc i Minionki rozrabiają stanowiły one urozmaicenie dla przygód Gru, któremu służyły. Małe, nieporadne istotki w bananowym kolorze rozkochały w sobie widzów. Ich zabawny wygląd, specyficzny język i niegrzeczny charakter stały się podstawą sukcesu na skalę światową.

Geneza Minionków

W najnowszym filmie dowiadujemy się skąd wzięły się Minionki i jak wyglądało ich życie zanim spotkały Gru. Jak się okazuje są one starsze niż moglibyśmy przypuszczać i od najdawniejszych czasów tułają się po świecie poszukując geniusza zła, któremu mogłyby służyć. Niestety nastaje smutny czas, kiedy tracą one swojego dotychczasowego pana i nie mając komu służyć tracą sens swojego życia. Na ratunek przybywają im trzy rezolutne Minionki: Kevin, Stuart i Bob, które wyruszają na poszukiwania nowego pana, który byłby do szpiku kości zły.

Tak właśnie Minionki trafiają do Londynu. Są lata 60’te, ulice wypełniają dzieci kwiaty, a w radiu grają największe hity The Beatles. Na drodze Kevina, Stuarta i Boba staje zła i okrutna Scarlett O’Haracz, która ma szanse stać się ich nową panią. Czy tak się jednak stanie? Tego nie zdradzę. Zachęcam do wybrania się do kina.

Dla dzieci czy dla dorosłych?

Żółciutkie stworki posiadają ogromną rzeszę fanów zarówno wśród dzieci jak i dorosłych, dzieje się tak często w przypadku tzw. kina familijnego. Moim zdaniem Minionki jednak bawią chyba bardziej dorosłych niż dzieci, a dzieje się tak, dlatego, że dziecko nie zawsze może zrozumieć wszystkie odniesienia i nawiązania, które bez znajomości kontekstu mogą mu się wydać mało śmieszne.

Na szczęście pojawiają się tam też żarty, które rozbawią dziecko, a kolorowe obrazy i żywa, radosna muzyka na pewno je zachwyci. Minionki są więc filmem niesamowicie śmiesznym i uniwersalnym, bo niezależnie od tego czy wybierzemy się na nie z dzieckiem, młodszym rodzeństwem, czy paczką przyjaciół, jedno jest pewne: wszyscy bez względu na wiek będziemy się dobrze bawić i śmiać do łez.