I wtedy przyszedł maj… Tak lata temu śpiewał zespół Varius Manx, który w kwietniu wydał nowy studyjny album. W Monthly na kwiecień nie będzie jednak o Varius Manx, mimo że płytę kupiłam w dniu premiery. Będzie o tym, co działo się w kwietniu, a co mogliście przegapić. Opowiem o koncertach, narodzinach, nowościach w ofercie pewnego sklepu spożywczego, wege burgerach, zlocie blogerów i kilku nowościach muzycznych.

Mam wrażenie, że są to jedne z najbardziej urozmaiconych Monthly, jakie w tym roku napisałam. Jednocześnie wydaje mi się, że kwiecień był najciekawszym miesiącem od początku nowego roku, ale może to tylko moje odczucia, bo dla mnie był to miesiąc bardzo pracowity i czuję, że wiele rzeczy ze świata popkultury mi umknęło.

Różowy KitKat

Pojawienie się KitKata Ruby w ogólnopolskiej sprzedaży wywołało duże zainteresowanie, przede wszystkim wśród wszystkich tych, którzy uwielbiają dbać o bycie na czasie w publikacjach ładnych zdjęć na Instagramie. A KitKat Ruby rzeczywiście jest wdzięcznym obiektem do zdjęć – chudy, różowy, w nietypowym jak na polskie KitKaty opakowaniu i kształcie.

Na świecie batonik KitKat można spotkać w naprawdę wielu i naprawdę rozmaitych smakach, są np. KitKaty o smaku ziemniaków, pomidorów… W Polsce, choć rynek batoników mamy dość duży, wciąż ograniczamy się do klasycznych smaków (czekoladowy, masło orzechowe), okazyjnie wprowadzając limitowane smaki, np. KitKat orzechowy, który pomimo klasycznego smaku, nie jest dostępny w regularnej sprzedaży.

kitkat-ruby

Czym różowy KitKat różni się od nie-różowych KitKatów? Wyróżnia go kolor, ale przede wszystkim fakt, że ten kolor nie jest wytwarzany dzięki sztucznym barwnikom. KitKat Chocolatory Sublime Ruby to pierwszy na świecie batonik stworzony z nowej czekolady, czekolady o nazwie Ruby. Jest to czwarta oficjalna czekolada, jaką odkryto – po gorzkiej, mlecznej i białej. Nad wytworzeniem czekolady z nasion ruby latami pracowała szwajcarska firma Barry Callebaut. Gdy wreszcie się udało firma Nestle, jako pierwsza, stworzyła z niej batonik.

Jak smakuje? Rzeczywiście można wyczuć jagody, o których wspominają producenci, ale dla mnie to wciąż za słodki produkt. KitKaty uważam za jedne z najsłodszych batoników dostępnych na polskim rynku.

Koniec Mój Spot

Agora zaszalała i z początkiem 2018 roku zaczęła wydawać nowy dwutygodnik dla młodzieży. Formuła była prosta – przepisywano internet próbując przekonać młodzież, że kupowanie Mój Spot to nowy trend. Nie wróżyłam temu pomysłowi świetlanej przyszłości, zwłaszcza że już sama oprawa graficzna nie była zachęcająca, a poruszane tematy można było ze spokojem poruszać tworząc nowy internetowy portal. Jeśli Agora koniecznie chciała otwierać się na młodzież można byłoby to zrobić inaczej. W kwietniu poinformowano, że dwutygodnik nie przetrwał okresu próbnego i z niego znika z rynku.

Royal Baby 3, czyli dlaczego to nośny temat?

George i Charlotta doczekali się młodszego brata, Louisa. Narodziny trzeciego dziecka Williama i Kate skłoniły mnie do napisania tekstu, w którym podjęłam próbę wyjaśnienia, dlaczego trzecie Royal Baby to wciąż medialny temat. Artykuł można znaleźć tutaj. Jest w nim również informacja o tym, co narodziny Louisa zmieniają w historii Zjednoczonego Królestwa i dlaczego Harry może spać spokojnie wiedząc, że raczej nigdy nie zostanie Królem.

Avril Lavigne kończy płytę

Ileż to razy na przestrzeni dwóch lat słyszeliśmy, że Avril Lavigne kończy prace nad nowym studyjnym albumem? Trudno to zliczyć, chociaż trzeba Avril oddać jedno – nigdy nie ogłosiła całkowitego zakończenia prac i cały czas operuje jedynie takimi wyrazami, z których nie można wyczytać, jaki etap prac dobiega końca. W kwietniu Avril wybrała się na ściankę, dokładniej na galę fundacji Race to Erase. Zapytano ją tam o sprawy zawodowe.

„W ciągu dwóch tygodni album będzie gotowy” – takie słowa usłyszała jedna z dziennikarek. Chciałoby się powiedzieć „nareszcie!”, ale niestety nie jest to żadna konkretna informacja. Trudno stwierdzić, o który z licznych etapów prac nad albumem chodzi, ale mam przeczucie, że ten album rzeczywiście ukaże się w tym roku. No bo, zastanówmy się, ile można pracować nad jednymi piosenkami, wracać do tych samych tematów? Nie wspominając już o tym, że obie strony, czyli Avril i jej wytwórnia, muszą chcieć wreszcie cokolwiek zarobić na tej płycie.

Metallica gra Dżem

Metallica to jeden z nielicznych zespołów, który bardzo mocno angażuje się w swoje trasy koncertowe. Ich wizyta w Polsce już od kilku miesięcy wzbudzała olbrzymie emocje, a wszystko za sprawą zbyt dużej liczby chętnych. Koncert wyprzedał się błyskawicznie, wielu fanów zostało na lodzie i nie zdążyło kupić biletów. Ci, którym się udało mogli nie tylko podziwiać show na najwyższym poziomie, ale też przekonać się, jak Metallica gra Dżem.

Zespół ma taką zasadę, że w każdym kraju, który odwiedza wykonuje jeden z lokalnych przebojów. W Krakowie padało na Wehikuł czasu Dżemu. Utwór kultowy, doskonale znany przez fanów polskiej muzyki. Fani zgromadzeni w Tauron Arenie też świetnie znali słowa piosenki. Polecam odpalić video też dlatego, żeby posłuchać, jak rewelacyjnie z językiem polskim poradził sobie Rob! Im dłużej śpiewał, tym lepiej mu szło.

ABBA powraca z nowymi piosenkami!

Wiele razy wspominałam już, że mam do zespołu ABBA olbrzymi sentyment. Swoją działalność skończyli całe wieki temu, ale byli pierwszym zespołem, którego płyty wkładałam do odtwarzacza ciesząc się, że rozumiem poszczególne słowa. Do teraz znam na pamięć wiele tekstów ich piosenek… Kilka dni temu zespół poinformował, że wszedł do studia nagraniowego i stworzył dwie nowe piosenki!

Po 35 latach ABBA powraca z nowym, premierowym materiałem! Muzycy mający po 70 lat zdecydowali się ponowie spotkać w studiu nagraniowym! Coś niesamowitego! Pierwszy utwór, I Still Have Faith in You ukaże się w grudniu.

W 2016 roku członkowie zespołu ogłosili, że rozpoczęli prace nad tzw. wirtualną trasą koncertową, która będzie gotowa na rok 2018. Sam pomysł jest zakręcony, dziwny i raczej nie stanie się moja ulubioną koncertową formą. W skrócie chodzi o to, że członkowie ABBY będą mieli swoje awatary, które będą w ich imieniu koncertowały. Właśnie te hologramy wykonają w grudniu premierowy utwór. Wszystko odbędzie się na antenach BBC i NBC.

Pierwszy koncert w 2018!

W kwietniu zakończył się najdłuższy w moim dorosłym życiu okres bez chodzenia na koncerty. Na ostatnim byłam pierwszego grudnia (relację znajdziecie tutaj) 2017 roku! 14 kwietnia odwyk zakończyłam koncertem Agnieszki Chylińskiej w poznańskim klubie B17. Relacja jest do przeczytania tutaj.

Najczęściej czytany tekst i 3 lata blogowania

Który opublikowany w kwietniu tekst cieszył się największą popularnością? Jeszcze wczoraj powinnam napisać, że tym najchętniej przez Was czytanym tekstem były muzyczne szorty poświęcone Kylie Minogue, Thirty Seconds to Mars, Tancred i jeszcze kilku innym artystom, które można znaleźć tutajDzisiaj jest to już nieaktualne, bo na miejsce lidera wysunęła się publikacja dotycząca trzech lat blogowania – Cześć. Jestem Ania, a ten blog ma 3 lata.

Nowy album Niny Kinert!

Nina Kinert, moja ulubiona skandynawska artystka, do której poznania regularnie zachęcam, zapowiedziała premierę nowego studyjnego albumu! Krążek Romantic ukaże się już 11 maja. Zwiastuje go fantastyczny, klimatyczny utwór Der Dom, il Duomo. Piosenka, wbrew pozorom, wykonywana jest w języku angielskim.

Nie mogę się doczekać premiery całego krążka! Ma spore szansę na stanie się moim ulubionym albumem wydanym w 2018 roku. Wiem, że nie powinnam tego mówić po przesłuchaniu jednej piosenki i zobaczeniu okładki, ale Nina negatywnie zaskoczyła mnie tylko raz, zmieniając pseudonim na Nina K, pod którym w 2015 roku wydała album On Ice. Tutaj można znaleźć recenzję.

Blog Conference Poznań i wege burgery

Od trzech lat regularnie chadzam na Blog Conference Poznań, konferencje organizowaną dla blogerów, z blogerami w roli głównej i coraz większą liczbą sponsorów, którzy kuszą darmowymi prezentami i poczęstunkiem w zamian za skromną reklamę w mediach społecznościowych. Jeśli oglądacie moje Instastories to wiecie, że akurat na to ostatnie nie dałam się skusić, chociaż wege burgery pewnej znanej sieci były naprawdę smaczne. I w dodatku nie rozdawano ich za zdjęcie.

Sama konferencja to świetna okazja przede wszystkim do złapania dodatkowej inspiracji, naładowania się nowymi pomysłami i zorientowania, czy obserwacje z ostatnich miesięcy są słuszne. Można poznać warsztat pracy tych, którzy z blogowania (vlogowania i innej internetowej twórczości) uczynili swój zawód i pracę na pełen etat. Można dowiedzieć się, co robić lepiej, czego nie robić wcale i jak ta cała blogosfera wygląda od środka, ile pracy trzeba włożyć, żeby cokolwiek z tego blogowania wyszło.

Blog Conference Poznań też dobre miejsce do spotkania z twórcami internetowymi, których się lubi, zna albo jedno i drugie. Wbrew pozorom wcale nie jest trudno się na nią dostać, wystarczy prowadzić interesujący profil na Instagramie.

Uff! Ależ ten kwiecień był dobrym miesiącem! Oby maj nie był gorszy, bo co do tego, że dużo będzie się działo nie mam wątpliwości, ale o tym opowiem już niebawem!