Medleyland.pl

Monthly na październik 2021

Nastał ten okres w roku, w którym 31 dni miesiąca upływa niesłychanie szybko, a zarazem ma się wrażenie, że musiało minąć więcej czasu, bo wiele się wydarzyło. Myślę, że odczuwa to każdy, kto studiuje i dwa weekendy w miesiącu spędza na uczelni. Wtedy tygodnie mają magiczną moc bycia bardzo długimi. Nie nudziłam się w tym miesiącu, czego po Monthly na październik akurat nie widać, ale musicie mi uwierzyć na słowo.

W Monthly zapraszam w podróż w czasie. Do 2022 roku, w którym będzie ciekawie zarówno w muzyce jak i serialach oraz do przyjrzenia się listopadowym rozkładom jazdy.

Avril Lavigne wraca do Polski!

Końcówka października przyniosła polskim fanom Avril Lavigne news dekady. Ogłoszono bowiem, że po 14 latach Kanadyjka wraca do Polski i 2 marca 2022 roku zagra w łódzkiej Atlas Arenie! Nie da się ukryć, że jest to wydarzenie, na które wielu fanów czekało od 2008 roku, gdy skończył się koncert we wrocławskiej Hali Stulecia, na którym albo byli, albo być chcieli, ale nie mogli, bo rodzice nie pozwolili. Ewentualnie nie byli, bo nie było ich na świecie. Koncert w Łodzi będzie więc spotkaniem kilku pokoleń fanów i być może okazją do posłuchania singla lub dwóch z siódmej studyjnej płyty Avril. Ta jest gotowa od lutego 2021 roku, miała się ukazać w tym roku, ale słuch o niej zaginął. W setliście, patrząc na trasę z 2019 roku oraz tę z 2014, raczej i tak będą dominowały przeboje z trzech pierwszych płyt dopełnione późniejszymi singlami. Bilety są w sprzedaży, tutaj.

Nie będę ukrywać, że 14-letnia Ania nie oszalała ze szczęścia czytając maila od Organizatora. Wzruszenie połączone z niedowierzaniem wystąpiło, bo to nie jest tak, że przez 14 lat Avril nie miała w Polsce dla kogo zagrać. Miała, ale albo sama koncertowała bardzo mało, albo nie było odważnych, żeby ten koncert zrobić. Teraz trzeba trzymać kciuki, żeby początek marca nie zaskoczył negatywnie koncertowej Europy, bo trasa, w której ramach Lavigne przyjedzie do Polski miała się pierwotnie odbyć w 2020 roku, ale z wiadomych powodów została przełożona.

Madrugada ujawnia szczegóły nowej płyty!

Po publikacji trzech utworów zespół Madrugada ujawnił szczegóły nowego albumu. Wiadomo już, że płyta otrzymała tytuł Chimes at Midnight i ukaże się 28 stycznia 2022 roku. Za produkcję krążka odpowiada Kevin Ratterman, a na płytę trafi 12 utworów, w tym trzy już udostępnione – otwierający album pierwszy singiel Nobody Loves You Like I Do, środkowe Dreams at Midnight oraz końcowe The World Could Be Falling Down, które według słów zespołu zostało skomponowane lata temu, podczas prac nad debiutanckim albumem. Podobnie jest z Slowly Turns The Wheel, które grupa napisała pracując nad trzecią płytą, później wróciła przy czwartej.

Prace nad Chimes at Midnight odbywały się w Oslo i Los Angeles. Promocji albumu będzie towarzyszyła trasa koncertowa – Madrugada ponownie odwiedzi Polskę – oraz mały koncert promocyjny organizowany jeszcze przed rozpoczęciem trasy.

Koncertowy listopad 2021 – kto, co, gdzie?

W listopadzie na brak koncertowych możliwości narzekać nie należy. Estrada Poznańska wraz z Miastem Poznań zapraszają na trzy muzyczne dni w poznańskim klubie Tama. Wszystko w ramach Estrada Live Festival, który startuje 4 listopada koncertami takich artystów jak Miętha, Mela Koteluk i Kwadrofonik oraz Mrozu. Drugi dzień wydarzenia zaplanowano na 11 listopada. Wówczas będzie można posłuchać Donguralesko, Dwa Sławy i Paluch. To, co do mnie osobiście wydaje się najciekawsze ma się wydarzy 18 listopada. Wtedy najnowszy album wraz z gośćmi specjalnymi grającymi i śpiewającymi na płycie zaprezentuje zespół Muchy. Ich koncert poprzedzi występ grupy Sorry Boys. Szczegóły wydarzeń można znaleźć tutaj.

W Polskę, miejmy nadzieję, że tym razem bez przygód, wyrusza Ofelia. Wokalistka nie miała okazji koncertować po wydaniu debiutanckiej płyty, ale robi to na kilka miesięcy przed premierą drugiego albumu. Z płyty znamy już dwa single – Zakochana w bicie oraz Słony Kiss. Ofelia odwiedzi kilka polskich miast, wystąpi m.in. w Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie i Warszawie. Trasa startuje 24 listopada. Szczegóły tutaj.

W tym miesiącu w trasę koncertową z albumem Brut wyruszyła Brodka. Artystka zagrała już dwa koncerty, ale trzy jeszcze przed nią – Warszawa (6.11), Wrocław (13.11), Poznań (14.11). Czy złożona z 20 utworów setlista o wystarczająca zachęta do wybrania się na koncert? Nie wiem, ale zaskoczyło mnie, że klubowa trasa powracającej po dłuższej przerwie Artystki nie wyprzedała się w kilka tygodni. Czyżby Polacy zapomnieli, że kiedyś naprawdę bardzo chętnie chodzi na koncerty Moniki? Szczegóły koncertów dostępne są tutaj.

Opublikowano zapowiedź szóstego sezonu Outlandera + nowy film z Balfe

Z początkiem października opublikowano pierwszą zapowiedź szóstego sezonu serialu Outlander, który zaczęłam oglądać w grudniu ubiegłego roku. Spędziłam z nim nieco ponad dwa miesiące, oglądając po kilka odcinków dziennie korzystając z grudniowego wolnego. Myślę, że na długo to właśnie Outlander będzie mi się kojarzył ze świątecznymi przygotowaniami. Choć tematycznie chyba niezbyt nadaje się do robienia pierniczków i krojenia pieczarek… Tak czy inaczej, na początku 2022 roku zadebiutuje szósty sezon. Zwiastun znajdziecie poniżej. Przeczytałam też, że twórcy coraz śmielej mówią o premierze siódmego, jakby otrząsając się z tego, że pandemia delikatnie pokrzyżowała im szyki.

A jeśli już o serialu Outlander mowa to muszę wspomnieć o nowym filmie z Caitrioną Balfe, czyli serialową Claire. W połowie listopada na ekrany kin trafi produkcja Belfast w reżyserii Kennetha Branagha z Caitrioną. Judi Dench, Jamie Dornanem i Ciarán Hinds w rolach głównych. To czarno-biały komediodramat opowiadający o dzieciństwie chłopca wychowującego się w końcówce lat 60-tych.

NAJPOPULARNIEJSZE PUBLIKACJE NA BLOGU W PAŹDZIERNIKU 2021

TEGO SŁUCHAŁAM W PAŹDZIERNIKU 2021!

Moją październikową playlistę zdominowały nowości oraz płyty, do których wróciłam albo pod wpływem wspomnień (Avril Lavigne, Krzysztof Zalewski) albo z chęci skończenia recenzji. Wśród nowości nie mogłam pominąć albumu Kora Ralpha Kaminskiego, The Myth of The Happily Ever After Biffy Clyro oraz 22 Break Oh Wonder, które już zrecenzowałam. Sięgnęłam też po najnowszy album Lany Del Rey, Blue Banisters, ale coś czuję, że moim ulubionym albumem Amerykanki pozostanie Norman Fucking Rockwell!.

Gdy patrzę na listę listopadowych premier zacieram ręce, bo już 5 listopada ukazuje się Voyage zespołu ABBA, który mam nadzieję, że będzie mi towarzyszył do końca roku. Chętnie posłucham też New Man New Songs Same Shit Vol. 2 od Me and that Man.

Te seriale obejrzałam w październiku 2021

Dr. Death Canal+ – nie fabuła, a Joshua Jackson był głównym powodem, dla którego obejrzałam ten serial. Nie żałuję, chociaż muszę przyznać, że lekarz-sadysta, piekielnie mądry i sprytny to okropne i bardzo niebezpieczne połączenie. Serial zdecydowanie dla osób o mocnych nerwach.

Outlander – już we wrześniu chodziło mi po głowie, żeby wrócić do tego serialu. Za sprawą zapowiedzi szóstego sezonu poczułam się zobligowana, żeby przypomnieć sobie już wyemitowane odcinki.

Biały Lotos HBO – chciałam przekonać się, co takiego jest w tej produkcji, że tak wiele osób ją chwali. Do tej pory obejrzałam trzy odcinki i zastanawiam się, czy to po prostu nie jest produkcja dla mnie, czy może oglądam ją w nieodpowiednym momencie życia?