Następny miesiąc zbliża się do końca, więc czas na kolejne Monthly! Relatywnie długie, ale jednocześnie poruszające te wszystkie tematy, które są mi bliskie. Jest o nowych książkach, o nowych filmach, spełnionych i niespełnionych marzeniach aktorskich. Piszę także o nowej muzyce i teledysku do bardzo dobrze mi znanej piosenki oraz o nowych serialach.

Monthly na sierpień to przegląd tematów, które zwróciły moją uwagę w ostatnich trzydziestu dniach. Jak się okazało jest ich całkiem sporo…

Justin Timberlake zapowiada biografię

Na początku tego miesiąca Justin Timberlake pokazał okładkę książki, którą napisał wspólnie z Sandrą Bark. Książka nosi tytuł Hindsight: & All the Things I Can’t See in Front of Me i jest czymś w rodzaju autoryzowanej biografii. Z oświadczenia prasowego wynika, że należy ją w ten sposób traktować, ale nacisk położono na zwrócenie uwagi na to, co Justina ukształtowało jako artystę i co go inspiruje. Będzie więc o dorastaniu, o początkach kariery w ‚NSYNC, pierwszych solowych sukcesach, a także rodzicielstwie i małżeństwie.

Nie jestem wielką fanką (auto)biografii i niewiele jest książek tego typu, które przeczytałam i które mnie pochłonęły. Jestem ciekawa, jak bardzo Hindsight będzie rzeczywiście tą opowieścią Justina o inspiracjach, a na ile będzie to nudna, zwyczajna biografia. Mam nadzieję, że nie będzie to ta druga opcja, bo kurcze, facet nie jest jeszcze taki stary, żeby wydawać autoryzowane książki o swoim życiu.

Premierę książki zaplanowano na październik. Tutaj, korzystając z mojego linka affiliacyjnego, można zamówić ją w wersji anglojęzycznej. Aktualnie książka jest tańsza o 10 zł.

Lily Allen wydaje zbiór esejów

Albo pamiętnik, bo i takie określenie pojawia się w opisach książki My Thoughts Exactly. Znając cięty język Lily, jej odwagę i temperament będzie to bardzo ciekawa lektura. Już w oświadczeniu prasowym napisano, że w esejach Lily znajdują się zarówno komentarze na temat przemysłu muzycznego, uzależnienia, feminizmu, sławy, molestowania, rodzicielstwa, depresji czy festiwali muzycznych. Słowem, Allen wydaje zbiór tekstów, które napisała o wszystkim, co jej dotyczy, co ją poruszyło i co wpłynęło na jej codzienność.

Książka ukaże się już we wrześniu. Tutaj, korzystając z mojego linka affiliacyjnego, można zamówić ją w wersji anglojęzycznej. Jest tam również dostępny jej szczegółowy opis. Aktualnie książka jest przeceniona o prawie 9 zł.

Będzie nowy singiel Avril!

Nareszcie wszystko w muzycznej karierze Avril zaczyna nabierać odpowiedniego tempa. W sierpniu pracowała na planie nowego teledysku. Na wrzesień zapowiedziała ekscytujący czas, więc wszystkie znaki na ziemi wskazują, że od premiery pierwszego singla promującego jej szósty studyjny album dzielą nas już raczej dni a nie miesiące. Długo trzeba było czekać na blisko dwuletnie efekty jej pracy. Na razie nie mam specjalnych oczekiwań. Na pewno ciekawa jestem teledysku, bo łącznie pracowano nad ujęciami aż siedem dni, co wcześniej nigdy się Avril nie zdarzało.

Muzycznie, przynajmniej na razie, jedyne czego oczekuję to dobrze wyprodukowanej piosenki, która będzie dopracowana do maksimum. Byłoby przykro usłyszeć utwór średni pod tym względem, a kilka takich Avril wydała choćby na płycie Avril Lavigne z 2013 roku. Chcę wierzyć, że dwa lata pracy nad płytą przełożyły się na to, że był czas, żeby pomyśleć o brzmieniu, dograć ewentualne brakujące instrumenty, wykończyć piosenki. Więcej o powrocie Avril, spekulacje i inne smaczki związane z nową muzyką na bieżąco pojawiają się na Avril-Lavigne.pl.

Tomasz Kot w Bondzie

Ależ to była historia! Od dekad marzyliśmy o tym, żeby nazwisko polskiego aktora, nam znanego doskonale a na Zachodzie prawie wcale, pojawiło się w światowych mediach w filmowym kontekście dużego kalibru. Tomasz Kot trafił na usta filmowego świata, i do serwisów informacyjnych w Polsce, za sprawą wiadomości o tym, że przez niego nowy film o przygodach Jamesa Bonda stracił reżysera. Czy może być większy kaliber?!

Brytyjski The Telegraph poinformował, że reżyser Danny Boyle zrezygnował z pracy nad produkcją po tym, jak nie mógł się porozumieć z Danielem Craigiem w sprawie aktora, który miałby zagrać czarny charakter. Fakt, że Panowie nie mogli dojść do porozumienia miał przelać czarę goryczy, a Boyle skapitulował, zabrał swoje zabawki i opuścił plac.

Kot, a raczej jego agencja, wydali oświadczenie prasowe, w którym przyznali, że aktora poproszono o zaprezentowanie swoich możliwości. Opublikowany tekst oświadczenia jest do przeczytania tutaj. Oczywiście nie znajdziemy w nim informacji na temat tego, czy Kot faktycznie miał zagrać w nowym Bondzie. Trudno też powiedzieć, na ile plotki, jakoby Craigowi nie podobało się, że Boyle chce zatrudnić mało znanego aktora do jednej z najważniejszych filmowych ról są prawdziwe. Prawdziwe jest natomiast to, że nazwisko Tomasza Kota już zawsze będzie kojarzone z Bondem i Boylem.

Rojst. Chyba coś poszło nie tak…

Mój plan zakładał, że obszerny tekst na temat najnowszego, autorskiego serialu Showmax opublikuję po obejrzeniu pierwszych dwóch odcinków. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej brutalna – Rojst mnie nie porwał. Nie jestem nim zachwycona, nie jestem zniecierpliwiona czekając na kolejne odcinki. Doceniam serial za grę aktorską, za przywiązanie do szczegółu, za ujęcia, za kadry. Wykonanie jest świetne, na wysokim poziomie i miłe dla oka. Problem mam jednak z dynamiką akcji i liczę, że po trzecim odcinku wreszcie się wciągnę w to polskie bagno.

Ślepnąc od świateł. Jesienią w HBO!

Stacja HBO nareszcie zaprezentowała pierwszą zapowiedź swojego najnowszego serialu. Ślepnąc od świateł, czyli serial stworzony w oparciu o książkę Jakuba Żulczyka z 2014 roku trafi na ekrany stacji jesienią tego roku. Zwiastun, który udostępniam poniżej, jest fenomenalny! To doskonałe potwierdzenie mojej starej teorii, że to HBO Polska robi najlepsze seriale w naszym kraju. Czekam na premierę Ślepnąc od świateł, żeby utwierdzić się w moim przekonaniu.

Koncert Spragnieni Lata i nowości od Marceliny

Sierpień upłynął mi nie tylko pod znakiem oglądania seriali, – The Affair i The Sinner – ale także muzycznie. Wybrałam się na poznański przystanek trasy koncertowej Cydr Lubelski Spragnieni Lata i miałam okazję posłuchać na żywo premierowego materiału Marceliny, który pod koniec września trafi na jej nową studyjną płytę. Album nosi tytuł Koniec wakacji i zapowiada się na świetną mieszankę muzyczną, o czym pisałam w relacji z wydarzenia – tutaj.

marcelina-spragnieni-lata

Krakowski koncert Thirty Seconds to Mars

Ostatni tydzień sierpnia spędziłam w Krakowie. Wróciłam do tego miasta po dwóch latach i z pewnością opowiem o tym tygodniu nieco więcej, ale na razie chciałabym się skupić na koncercie 30 Seconds to Mars. Obszerna, bardzo długa relacja z wydarzenia dostępna pojawiła się na blogu w wczoraj. Z racji tego, że tekst jest świeży nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić do lektury – tutaj. Jest tam też wzmianka o tym, jak spotkałam Jareda.

Smak wakacji 2018, czyli lody Ptasie Mleczko

Na początku publikacji nazwanych Monthly, w ubiegłym roku, wspominałam nie tylko o tym, co w danym miesiącu wydarzyło się w popkulturze, ale także o produktach, jakie w mijającym miesiącu skradły moje serce. W te wakacje moim numerem jeden są lody Ptasie Mleczko. Każdy, podkreślam, każdy, kto lubi Ptasie Mleczko musi ich spróbować! Z pozoru wydają się być zwykłymi śmietankowymi lodami oblanymi ciemną czekoladą. Tajemnica kryje się jednak w środku – ich konsystencja naprawdę przypomina tą z Ptasiego Mleczka. Uwielbiam je! Zjadłam już chyba z dziesięć.

Wonderful Wonderful od The Killers

Album Wonderful Wonderful zespołu The Killers okrzyknęłam moją ulubioną płytą zagranicznego artysty wydaną w 2017 roku. W tym miesiącu The Killers wypuścili teledysk do tytułowego singla i oczywiście nie mogło go zabraknąć w Monthly na sierpień!

Polak zagra u Tarantino

Kolejna świetna historia, rodem z Hollywood, która tym razem naprawdę kończy się w Hollywood. A może zaczyna? Rafał Zawierucha, aktor polskiej publiczności znany relatywnie słabo, otrzymał rolę w najnowszej produkcji Quentina Tarantino. Aktora będzie można zobaczyć w filmie Once Upon a Time in Hollywood opowiadającym o zbrodniach sekty Charlesa Mansona, która w brutalny sposób zamordowała Sharon Tate, żonę Romana Polańskiego. Zawierucha zagra młodego Polańskiego. W produkcji główne role grają Brad Pitt i Leonardo DiCaprio. Brzmi nieźle, co?

Sukces Polaka jest od kilku dni gorąco komentowany w polskich mediach. I zupełnie mnie to nie dziwi, bo jakby nie patrzeć, nawet najmniejsza rola w tego typu produkcji, to wielka sprawa. Tutaj można wysłuchać (po lewej stronie) wywiadu, jakiego Zawierucha udzielił Polskiemu Radiu.

Uff, co to był za miesiąc!

Podobne Posty