Lato w świecie kina, podobnie jak w świecie gier, już naprawdę przestaje być okresem wiecznych powtórek, mozolnego szukania nowości i cieszenia się z każdej napotkanej nowinki w nadziei, że uwolni nas od letniego znużenia. Bo o ile wolne to stan upragniony, to czasami chce się wysunąć nos za próg domu, wyjść do ludzi albo pójść w klimatyzowane miejsce i obejrzeć film. Nawet niekoniecznie dobry. Na co do kina? Krótki przewodnik po filmach, które sama chętnie bym obejrzała.

Zakładnik z Wall Street

Nigdy nie byłam szczególną fanką George’a Clooney’a, wstyd się przyznać, że zawsze najbardziej lubiłam go za rolę w Ostrym Dyżurze, ale na Money Monster warto się wybrać nie tylko dla niego. Dobrze zaczyna się już od reżyserii, bo za sterami stanęła Jodie Foster. W filmie gra też Julia Roberts, Dominic West z serialu The Affair i Jack O’Connell, którego oglądałam nie tak dawno temu w filmie Niezłomny. Obsada jest więc na tyle dobra, że już ona sama wystarczy, żeby pójść do kina.

Drugą zachętą może być dobry wynik boxoffice, czyli ponad 66 milionów w kieszeni twórców. Pewnie, kasę zarabiają głównie nazwiska, ale fabuła też jest niczego sobie. Poznajemy historię dwóch facetów – Lee Gatesa prowadzącego program Money Monster oraz Kyle Budwella, który był wielkim fanem tego oto programu i tak ślepo zawierzył Lee, że stracił wszystkie zainwestowane na giełdzie pieniądze. W akcie desperacji postanawia wpaść do studia telewizyjnego i z bronią w ręku poprosić Lee, aby ten magicznie zaczarował akcje tak, żeby przyniosły mu zysk. Wszystkie te wydarzenia są na żywo transmitowane przez pracodawców Lee, a program niegdyś tylko popularny, staje się najchętniej oglądanym show w historii telewizji. A pytanie brzmi – jaki będzie finał?

 Alicja po drugiej stronie lustra

Nie ma chyba dziecka, które nie zetknęłoby się z magicznym światem Alicji. Sympatycznej blondynki, która nie boi się gadających ludzkim głosem zwierząt i nie straszne są jej małe i duże pomieszczenia. Hiperkolorowy świat, który Tim Burton pokazał w Alicji w Krainie Czarów nie do końca okazał się moim światem, więc nieszczególnie liczę na to, że w reżyserii Jamesa Bobina zakocham się, jak wielu kocha się w filmach Allena, ale chciałabym obejrzeć ten film, bo to jeden z tych, które będą wyznaczały bajkowe trendy.

Nie ma się przecież, co oszukiwać, że chodzi o bajkowe trendy dla dzieci. Alicja, w jakiejkolwiek krainie by nie była, to bajka dla dużych dzieci. Oto jeden z tych filmów, które tworzy się dla dorosłych, bazując na scenariuszach, które ci pamiętają z dzieciństwa. A tak poza tym, to zawsze świetnie jest zobaczyć na dużym ekranie Helena Carter, Anne Hathaway i Johnnego Deppa. Nawet, jeśli prywatnie jego życie prywatne to totalny chaos, jako Kapelusznik ma całe moje wsparcie.

Angry Birds Film

Zainteresowałam się tym filmem tylko dlatego, że Charli XCX nagrała piosenkę na jego soundtrack. W grę Angry Birds nigdy nie grałam, a najwięcej dowiedziałam się o niej dzięki wszechobecnemu czerwonemu ptakowi reklamującemu pewną sieć komórkową, sterczącemu z plakatów rozwieszonych i rozstawionych po całym mieście. Ale mimo tej ogólnej ignorancji jestem bardzo ciekawa, jak wygląda film zainspirowany grą na telefony komórkowe i do jakiego stopnia jest on niewyobrażalnie komiczny. Bo właśnie taki, i tylko taki, mi się wydaje.

Już sam opis fabuły, dwie grupy ptaków mieszkające na cudownej wyspie, niczym raju, walczące o strefy wpływów brzmią zabawnie, a gdy dochodzą do tego zielone świnki chcące tę wyspę posiąść, chce mi się śmiać jeszcze bez wizyty w kinie. Zdaje się, że jest to drugi na tej krótkiej liście film, który niekoniecznie jest przeznaczony dla dzieciaków. Okazuje się, że biedne dzieci nie mają na co liczyć w te wakacje…

Podobne Posty