2019 był całkiem udanym rokiem dla gamingu. Parę słów na ten temat moich ulubionych gier, które ukazały się w ubiegłym roku, napisałem niedawno. Szybkie spojrzenie na tekst o nadziejach sprzed roku pozwala od razu wybrać najbardziej wyczekiwaną pozycję 2020 roku – jest nią u mnie niewątpliwie przesunięty Doom Eternal. Poza tym „przeskoczyły” też Ori and the Will of the Wisps i Twin Mirror. Ale to nie jedyne interesujace tytuły, które mają ukazać się w 2020 roku. Przyjrzyjmy się im wszystkim!

Ori and the Will of the Wisps
11 lutego

Sympatyczny leśny duszek Ori zaliczył sporą obsuwę, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że w lutym wreszcie będziemy znów mogli zasmakować w nadzwyczajnie baśniowym świecie. Po pierwszej części, Ori and the Blind Forest, pojawiło się mnóstwo gier, które z mniejszym lub większym powodzeniem starały się naśladować jej charakterystyczny styl graficzny, czy ogólną atmosferę. Ori jednak pozostał niedościgniony pod tym względem i dopiero druga część będzie w stanie dorównać oryginałowi, a może nawet go przewyższyć. Ogólne założenia pozostają bez zmian – to nadal dwuwymiarowa platformówka w konwencji metroidvanii, ale dojdą nowe elementy – takie jak nowe umiejętności czy nowi bossowie. Na tych ostatnich cieszę się najmniej, ale gra jest tak niesamowita, że warto będzie się przez nich „przemęczyć”.

Doom Eternal
20 marca

W zasadzie już teraz bez cienia wątpliwości jestem w stanie ogłosić, że Doom Eternal znajdzie się w pierwszej trójce moich ulubionych gier tego roku. Nie mam najmniejszych powodów, by w to wątpić. Całkiem niedawno udostępniono grywalną wersję mediom i świeże materiały utwierdziły mnie w przekonaniu, że to będzie gra, którą warto będzie kupić w dniu premiery. Chociaż pewne odważne zmiany nieco mnie zaskoczyły – jak choćby wyrzucenie z zestawu broni podstawowego pistoletu, czy wyłączenie umiejętności kucania. Rzeczywiście, w oryginalnym Doomie też nie dało się kucać, ale wydał mi się to taki standard we współczesnych strzelankach, że nawet, jeśli nie wiąże się z jakimiś istotnymi dla gry mechanikami, to powinien przynajmniej być „dla zasady”. Ale nie to jest najważniejsze – liczy się mechanika, dynamika, soczystość akcji i satysfakcja, jaką daje opanowanie mechanizmów.

Microsoft Flight Simulator
2020

Odrodzony, flagowy symulator lotniczy spod bandery Microsoftu to pierwsza od długiego czasu produkcja, która wywołuje uczucie autentycznego „wow”. To jest rzeczywiście nowa generacja gier, zapewniająca doświadczenia jak dotąd niemożliwe ze względu na ograniczenia technologii. Ilość zaawansowanych symulacji, jakie mają być obecne w nadchodzącym Flight Simulator, jest niebywała. Zamiast się na ten temat rozpisywać, serdecznie zachęcam do zapoznania się z oficjalymi materiałami video, w których developerzy osobiście opowiadają o rozmaitych mechanizmach obecnych w grze. W wielkiej pigułce – będziemy mieć do czynienia z całą, w pełni trójwymiarową wirtualną kulą ziemską, która oprócz płynnie zmieniającej się pory doby będzie dysponować też najbardziej zaawansowaną symulacją pogody i zależności fizycznych, jakie z niej wynikają. Trudno w to wszystko uwierzyć, ale zdaje się, że Microsoft wie, co robi i pakuje w ten projekt niebywałe środki.

Tell My Why
2020

Ciekawe, że w przypadku Dontnod, punkt ciężaru przeszedł z intensywnie promowanego rok wcześniej Twin Mirror, na niedawno zapowiedziany projekt o nazwie Tell My Why. Najpewniej wynika to z zastrzyku gotówki, jaki zapewnił francuskiemu developerowi Microsoft. Twin Mirror nadal ma się ukazać w 2020 roku, ale na razie zszedł na dalszy plan, przynajmniej marketingowo. Tell Me Why to nowa przygodówka z naciskiem na narrację w stylu Life Is Strange, w której opowiedziane zostaną burzliwe dzieje rodzeństwa. Ta trzyczęściowa, epizodyczna przygoda ma być dostępna w całości latem tego roku. Ciekaw jestem, czy to projekt „poboczny”, nad którym pracuje Dontnod w „przerwie” od prac nad Twin Mirror, czy prace nad obiema grami trwają jednocześnie.

Oczywiście, to nie wszystkie ciekawe tytuły, jakie ukażą się w 2020 roku. Zapewne nie wymieniłem tu wiele znanych tytułów, na które czeka niecierpliwie większość graczy: Cyberpunk 2077, Diablo IV, Watch Dogs Legion, Halo: Infinity i wiele innych. Jak zwykle jednak, w morzu wszelakich tytułów, lubię wyszukiwać te nieliczne krople z nadzieją, że okażą się być prawdziwymi perełkami.

Poza tym, czekam niecierpliwie na to, co przyniesie nowa generacja konsol – zwłaszcza nową odsłonę Forza Motorsport, która powinna być gotowa na premierę Xbox Series X.