Czerwiec zwykł bywać najbardziej ekscytującym miesiącem dla graczy. Świat się jednak mocno zmienił i chociaż tradycyjne E3 wydawcy i media próbują zastąpić wirtualnymi konferencjami, nie da się ukryć, że magia prawdziwej celebracji ulotniła się. Czy bezpowrotnie? Przekonamy się najwcześniej za rok. Tymczasem warto się przyjrzeć premierom czerwca, bo kilka smakowitych kąsków można trafić także w tym, nieco dziwnie smutnym, miesiącu.

12 czerwca – Project Warlock
Xbox One, Playstation 4, Nintendo Switch, PC

Moda na retro-shootery trwa. Czy jednak po premierze Ion Fury coś jeszcze będzie potrafiło równie skutecznie przywołać ducha utęsknionych lat 90-tych? Project Warlock to kolejny tytuł całymi garściami czerpiący inspiracje z tytułów bliskich memu sercu, takich jak Doom, Heretic czy Blood. Niestety, styl graficzny wydaje mi się nieco dziwny i zamiast iść w kierunku pikselowej groteski, skłania się bardziej ku pikselowej kreskówce. Za to voice-acting ocieka nawiązaniami do kultowych one-linerów takich bohaterów jak Duke czy Caleb. Szansę temu tytułowi na pewno warto dać, ale czy uda mu się trudna sztuka uchwycenia tego niepowtarzalnego klimatu shooterów sprzed ponad 20 lat – nie jestem pewien.

19 czerwca – The Last of Us Part II
Playstation 4

Raz na jakiś czas musi ukazać się coś, co sprawi, że będę zazdrościł posiadaczom konsoli Sony. Dlaczego nie możemy żyć w świecie, w którym jest jedna konsola, na którą ukazują się wszystkie tytuły? The Last of Us Part II to kontynuacja historii opowiedzianej 7 lat temu. Naughty Dog umiejętnie żongluje konwencjami – od niedorzecznej komediowej przygody w stylu Indiany Jonesa w cyklu Uncharted, po nieco poważniejsze, mroczno-dramatyczne tony w The Last of Us. Wygląda też na to, że po raz kolejny wyznaczą standardy operowania światłem dla uzyskania naturalnie, a jednocześnie klimatycznie wyglądających scen – pierwsze materiały gameplay’owe prezentują się pod tym względem olśniewająco. Grałbym, gdyby nie to, że jestem konsolowym monogamistą.

23 czerwca – SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom – Rehydrated
Xbox One, Playstation 4, Nintendo Switch, PC

Od dawna czekam na porządną grę o SpongeBobie. Był czas, że była to moja ulubiona kreskówka. Bogactwo postaci i świata przedstawionego wręcz prosi się o porządny tytuł. Ten tutaj to, zgodnie ze współczesną modą, gra stara-nowa, czyli remaster. Ale tym razem taki porządny, bo zahaczający wręcz o remake. Oryginał ukazał się jeszcze w 2003 roku na Playstation 2, pierwszego Xboksa i Nintendo GameCube, czyli całe wieki temu. Ale z drugiej strony były to jeszcze dobre czasy dla kolorowych platformówek 3D. Jaki będzie ten remake? Przekonamy się już niebawem.