Trochę się ostatnio życie na tej planecie skomplikowało, ale warto we wszystkim szukać pozytywów – a takim dla wielu osób może być większa ilość wolnego czasu spędzanego z konieczności w domu, który można poświęcic na nadrabianie zaległości w graniu, lub ogrywanie gorących premier na bieżąco. A tych, po zimowym letargu, nie brakuje – już marzec przyniósł między innymi oczekiwanego Doom Eternal. Kwiecień może aż tak spektakularny nie jest, ale wniebowzieci będą zwłaszcza gracze pamietający lata 90-te.

3 kwietnia – Resident Evil 3
Xbox One, Playstation 4, PC

Któż nie grał w którąkolwiek odsłonę Resident Evil w latach 90-tych? Prezesi Capcomu musieli zadać sobie podobne pytanie, czego efektem bardzo entuzjastycznie przyjęta odświeżona wersja Resident Evil 2. Japończycy poszli więc za ciosem i przygotowali odświeżoną wersję także trzeciej części, która chyba jednak powstała nieco zbyt szybko – gra znacznie bardziej odbiega od swojego protoplasty, niż nowa „dwójka”, a do tego ma poważne problemy z wydajnością, nawet na mocniejszych wersjach konsol. Mimo to, dla stęsknionych liniowego, nasyconego akcją horroru – to nadal będzie smakowity kąsek.

10 kwietnia – Final Fantasy VII Remake
Playstation 4

Nie jestem fanem RPG-ów, zwłaszcza tych japońskich, ale pamiętam, że o Final Fantasy VII w 1997 roku mówił niemal każdy. A ponieważ 1997 rok jest jednym z moich ulubionych, jeśli chodzi o gaming (to wtedy w moim pokoju stanął po raz pierwszy PC), to do Final Fantasy VII mam pewnego rodzaju sentyment. A co dopiero ci, którzy zgubili setki godzin w tym ogromnym erpegu. Ciekawe, że moda na rimejki i remastery się nie kończy, a wręcz wydaje się, że przybiera na tempie. Ale jeśli robi się je tak dobrze, jak robią to Japończycy – to chyba nie ma co narzekać. Teraz dajcie mi mojego Need for Speed 2.

28 kwietnia – Moving Out
Xbox One, Playstation 4, Nintendo Switch, PC

Overcooked pokazał światu, jak powinny wyglądać gry z lokalnym coopem. Charakterystyczny, wesoły, kolorowy, a zarazem czytelny styl graficzny wyjątkowo dobrze współgrał ze zwariowanym, chaotycznym charakterem zabawy. Gra odniosła wielki sukces i doczekała się udanego sequela. Na naśladowców nie trzeba było długo czekać. Jednym z nich jest Moving Out – symulator ekipy przeprowadzkowej. Zadaniem graczy jest przerzucenie klamotów z chaty delikwenta do ciężarówki transportującej owe klamoty. Nie jest to rozgrywka równie błyskotliwa, co w Overcooked, ale w gruncie rzeczy zrobiona całkiem solidnie – zwłaszcza w kontekście fizyki i oprawy graficznej. Można dać jej szansę, jeśli Overcooked przegrzewa nasze synapsy.

28 kwietnia – SnowRunner
Xbox One, Playstation 4, PC

Niektórzy lubią taplać się w błocie, inni robić orzełki w śniegu. Ci pierwsi mogli zaspokajać swoje fetysze za pośrednictwem Spintires: MudRunner, z myślą o tych drugich powstała kontynuacja – SnowRunner. Głównymi bohaterami są jak zwykle wielkie pojazdy przewożące ciężkie ładunki, a najważniejszą funkcjonalnością gry jest zaawansowana fizyka substancji, po której zmierzamy do celu – w tym przypadku śniegu. Pamiętam, jak silnik deformacji podłoża zadebiutował bodaj w Sega Rally Revo i długo nie widziałem go w żadnej innej grze, a teraz jest niemal w co drugiej produkcji, chociaż nadal nie jest tak satysfakcjonująco realizowany, jak we wspomnianej zręcznościowej rajdówce. Tym niemniej, SnowRunner może dostarczyć mnóstwo frajdy ludziom lubiącym śnieżne koleiny.