Najgorsze już za nami. Najgorsze, w sensie jesienny wysyp premier gier. W grudniu wreszcie będzie czas, by złapać nieco oddechu i nadrobić zaległości z obfitych października i listopada. Oto najciekawsze premiery grudnia na konsole i PC:

5 grudnia – Steep: Road to the Olympics
Xbox One, Playstation 4, PC

Steep stał się oficjalnie grą towarzyszącą nadchodzącej zimowej olimpiadzie w Korei Południowej w 2018 roku. Z tej okazji ukaże się do niej dodatek, który zabierze nas w… „japońskie góry”. Konkurować będziemy w 12 oficjalnych olimpijskich dyscyplinach sportowych. Sam Steep niespecjalnie przypadł mi do gustu, ale do dziś z łezką w oku wspominam stareńkie Winter Challenge pod DOSa z 1991 roku. Jeśli rozszerzenie do Steep będzie w stanie przywołać choćby cień emocji, który towarzyszył zmaganiom w tej starej produkcji, chętnie dam jej szansę.

8 grudnia – Hello Neighbor
Xbox One, PC

Jeśli jesteście już zmęczeni siekaniem zombiaków, strzelaninami w kosmosie, wyścigami sportowych bolidów i kolejnymi meczami piłki nożnej, Hello Neighbor ma szansę dostarczyć świeżych doświadczeń z padem w ręku. Oto bowiem nasz tajemniczy sąsiad coś kombinuje w swoim przerażającym domostwie, a jego piwnica skrywa wielką tajemnicę… My zaś próbujemy się dowiedzieć jaką, bawiąc się z psychopatycznym sąsiadem w swoistą „ciuciu-babkę”. Zakradamy się więc do jego domu, odwracamy jego uwagę, zastawiamy pułapki, a to wszystko by znaleźć wejście do piwnicy i nie dać się złapać. Twórcy obiecują zaawansowaną sztuczną inteligencję sąsiada, który będzie uczył się naszych zachowań, by zapobiec im w kolejnym podejściu.

12 grudnia – PlayerUnknown’s Battlegrounds
Xbox One

PUBG to jedna z najpopularniejszych obecnie gier sieciowych na PC i w grudniu zawita także na Xbox One. Grę we wczesnym dostępie na Steamie zakupiło ponad 20 milionów osób, będzie więc ciekawie zobaczyć, jaką popularność osiągnie na konsoli. Zasady są proste – maksymalnie do 100 graczy jednocześnie ląduje na wyspie, gdzie biegają, szukają broni i ekwipunku starając się wykończyć innych graczy i samemu nie zginąć. Fanów sieciowych zmagań zachęcać nie trzeba, ja na pewno dam grze szansę aby przynajmniej poznać z bliska jej fenomen.