Wakacje się kończą, a wraz z nimi tradycyjna letnia posucha w świecie gier. Wrzesień otwiera wybornie zapowiadający się tegoroczny jesienny sezon premier, warto przyjrzeć się więc jakie tytuły polować będą na nasze portfele w nadchodzących tygodniach.

2 września – Redout
Xbox One, Playstation 4, PC

Futurystyczne ścigałki to gatunek, który prężnie rozwijał się w latach 90-tych, ale współczesne trendy dążą do jak najwierniejszego odwzorowania rzeczywistości. A przecież dobrze jest czasem grając w grę pomyśleć sobie, że gramy w grę, a nie próbujemy jak najwierniej symulować rzeczywistość. Redout reklamowany jest jako hołd tym wszystkim niedorzecznie szybkim wyścigom pojazdów rodem z przyszłości, które tak często gościły w czytnikach naszych komputerów i konsol jeszcze dwie dekady temu. Wśród inspiracji wymieniane są takie tytuły jak F-Zero, WipeOut, Rollcage i POD, ale wystarczy obejrzeć kilka sekund trailera, by przekonać się, że to właśnie Wipeout był najsilniejszym wzorcem dla twórców z 34BigThings.

Ciekawie wygląda styl graficzny – środowisko celowo poskładano z brył o małej ilości wielokątów przywodzących na myśl pierwsze trójwymiarowe gry z połowy lat 90-tych, ale upiększono je najnowszymi efektami świetlnymi oferowanymi przez Unreal Engine 4. Wygląda to imponująco, a zarazem pozwala mieć nadzieję, że gra utrzyma stabilne 60 klatek na sekundę, co przy osiąganych przez pojazdy zawrotnych prędkościach rzędu 800 km/h ma niebagatelne znaczenie.

13 września – ReCore
Xbox One, PC

ReCore w teorii brzmi bardzo ciekawie – jest to trzecioosobowa gra akcji w której protagonistce towarzyszy tytułowy „rdzeń”, ożywiający różne napotkane w świecie gry roboty. W praktyce jednak zaprezentowane materiały wywołują co najwyżej umiarkowany entuzjazm i ciężko oprzeć się wrażeniu, że świetny pomysł zostanie zmarnowany przez bardzo przeciętną realizację. Nad grą pracują wspólnie dwa studia: Armature Studio i Comcept na czele z Keijim Inafune, który zaliczył ostatnio ogromną wpadkę z nieformalnym duchowym następcą słynnego Mega Mana, Mighty No. 9. Mam nadzieję na mały cud i że ReCore okaże się jednak w portfolio Microsoftu taką małą perełką, jaką było Sunset Overdrive.

13 września – Dead Rising Collection
Xbox One, Playstation 4

Pierwsza część Dead Rising, kończąca w tym roku 10 lat, jest wciąż moją ulubioną. Było coś genialnie trafionego w umiejscowieniu akcji zombiakowej rzeźni w wielkim centrum handlowym. Myślę o tym ilekroć samodzielnie odwiedzam tego typu miejsce i przedzieram się przez hordy ludzi, którzy w przerwie między zakupami w drodze po hamburgera zachowują się jak nieumarli poszukujący najbliższego mózgu. I chociaż nie jestem fanem mody na „remastery” i reedycje, wydaje mi się że być może skuszę się, by ponownie wcielić się w skórę Franka Westa (tym razem w 1080p i 60 klatkach) przebranego za wielkiego pluszowego misia rozprawiać się przy pomocy patelni z klient… ekhm, zombiakami opanowującymi centrum handlowe. A jak komuś będzie mało, będzie mógł także ograć oba warianty drugiej części, w sam raz na rozgrzewkę przed zbliżającym się wielkimi krokami Dead Rising 4.

27 września – Forza Horizon 3
Xbox One, PC

Nie mam żadnych wątpliwości, że Forza Horizon 3 będzie nie tylko najlepszą samochodówką 2016 roku, ale także moją grą roku. Playground Games to magicy, którzy we współpracy z czuwającym nad główną serią Forza Motorsport Turn 10 dokonują deweloperskich cudów. Wszystko, co do tej pory zostało powiedziane na temat trzeciej odsłony festiwalu Horizon utwierdza mnie w przekonaniu, że spędzę przy nowej części co najmniej kolejne 150 godzin.

Po australijskim Outback nie miałem okazji rozbijać się od czasu ciepło wspominanego Need for Speed 2, a uwzględnienie tego regionu w składającej się na dwukrotnie większą niż w poprzedniej części Horizon mapę skondensowanej Australii, wyciska z moich oczu nostalgiczne łzy wzruszenia. A to nie wszystko – zróżnicowany świat gry pozwoli także zwiedzić wybrzeże Dwunastu Apostołów, dzielnicę Surfers Paradise w mieście Gold Coast, lasy tropikalne i inne miejsca. Zanim zacznę się ścigać, wsiądę sobie w jeden z wolniejszych samochodów – na przykład w ujawnionego niedawno trzykołowego Relianta Supervana z 1972 roku – i zwiedzę turystycznym tempem całą mapę, by potem przesiąść się choćby do dzikiego Warthoga z serii Halo i wziąć udział w zawodach terenowych.

 

29 września – FIFA 17
Xbox One, Playstation 4, PC

FIFA w ostatnich latach stała się synonimem gry, której kolejne coroczne edycje wprowadzają tak niewielką ilość zmian, że dla przeciętnego gracza są prawie w ogóle niedostrzegalne. Nadchodząca wielkimi krokami FIFA 17 ma szansę zmienić ten stan rzeczy i to nie tylko ze względu na wywołujący mieszane emocje zupełnie nowy dla marki tryb kariery dla pojedynczego gracza, ale także ze względu na przesiadkę na całkowicie nowy dla serii silnik Frostbite, używany przez EA pewnie już nawet w ekspresach do kawy. Jak to w praktyce wpłynie na wrażenia płynące z gry, dowiemy się już za niecały miesiąc.