Jeśli czytacie wiele książek o psychologii biznesu, o biznesie, pomnażaniu majątku, prowadzeniu firmy czy bogatych ludziach zakładam, że książka Nawyki bogatych i biednych (ang. Rich habits, Poor habits) Michaela Yardney’a i Toma Corley’a nie dostarczy Wam wielu nowych treści. Być może sięgnęliście po nią już w wersji obcojęzycznej. Jeśli jednak jest wręcz odwrotnie, o biznesie wiecie niewiele lub dopiero zaczynacie zgłębiać temat Nawyki bogatych i biednych mogą posłużyć za dobrą książkę na start. Spędziłam z nią długi czerwcowy weekend i zapewniam, że czyta się szybko, a autorzy dbają o to, żeby nie zapomnieć, po co sięgnęło się po ten tytuł.

Amerykanin Tom Corley i Australijczyk Michael Yardney są ekspertami od psychologii sukcesu, którzy skupiają się przede wszystkim na praktyce i doświadczeniu. Ich narodowości podaję nie bez powodu. Czytając książki ekspertów w danej dziedzinie warto wiedzieć, skąd pochodzą. To pozwala zrozumieć, w jakim kręgu kulturowym, społeczeństwie czy wartościach się wychowali. Pozornie to, o czym piszą Yardney i Corley jest proste, jakby się głębiej zastanowić w wielu poruszanych przez nich kwestiach wręcz oczywiste. W rzeczywistości dowodzą, że naprawdę wiele zależy od naszego wychowania i doświadczeń z dzieciństwa, a więc tego, na co nie mamy wpływu.

Autorzy Nawyki bogatych i biednych kładą duży nacisk na przypominanie, że nasze podejście do pieniędzy, ich zarabiania i wydawania, wynieśliśmy z domu lub podpatrzyliśmy u osób, które poznaliśmy będąc dziećmi. Tytuł książki nie jest przypadkowym tłumaczeniem z języka angielskiego. Nawyk to słowo klucz, zwalczane i wytykane na 300 stronach. Tak, wytykane, bo Corley i Yardney chcieliby, aby pewne rzeczy nas zabolały, a dzięki temu (być może) zostały przez nas zapamiętane na dłużej i wprowadzone w życie.

Jeśli nie wiecie, czy Nawyki biednych i bogatych to pozycja dla Was proponuje przeczytać wstęp. W nim znajdziecie krótką charakterystykę tytułu, w której autorzy uprzedzają, do jakich osób ich książka nie trafi a także kogo ich podejście do tematu pieniędzy może zdenerwować. Te niespełna 30 pierwszych stron sprawi, że nie kupicie kota w worku. Przyznaję, że czytanie ich już mając książkę w ręce jest dość specyficzne. Autorzy zachęcają, przekonują, ale zakładam, że ten wstęp powinno się przeczytać jeszcze w księgarni (lub salonie prasowym) podejmując decyzję zakupową. Przy zakupie poradników naprawdę dobrze jest uważać, czyje rady chce się zgłębiać. Corley i Yardney dają 30 stron na podjęcie decyzji, przedstawiają się i tłumacząc, dlaczego należy traktować ich jako ekspertów w temacie zarabiania pieniędzy.

Najważniejsza lub największa lekcja, jaką można wyciągnąć po 300 stronach? Twój obecny status majątkowy to wynik Twojego podejścia do zarabiania i pomnażania pieniędzy, a nie szczęśliwego losu lub pecha. Każdy z nas ma szansę stać się bogaty, zarabiać na tym, co kocha i żyć na poziomie, o jakim marzy. Niektórzy mają jedynie lepszą pozycję startową. Nie chodzi jednak o zasobność portfela, a sposób postrzegania pieniędzy i myślenia o ich pomnażaniu. Corley i Yardney uświadamiają, że np. to, czy umiemy oszczędzać to nawyk, który trzeba w sobie wypracować, a ponieważ wiele nawyków wynosimy z domu lub uczymy się od ludzi, którzy kreują nasz światopogląd niektórzy nie posiadają tej umiejętności. Autorzy wymieniają aż 30 nawyków bogatych, które pokazują, że ludzie bogaci każdego dnia robią więcej lub mniej, ale codziennie coś, żeby się bogacić. Wykonywane przez nich czynności są bardzo różne – od właściwej diety i aktywności fizycznej, po utrzymywanie kontaktów towarzyskich, aż do bycia na bieżąco z nowinkami z branży i działaniami konkurencji. Skąd Corley i Yardney znają te nawyki? Przeprowadzili badania, przeanalizowali zachowania swoich klientów, są bacznymi obserwatorami.

Czy książka Nawyki bogatych i biednych daje gotowy przepis na sukces? Nie. Zwraca jednak uwagę na (bardzo) wiele czynników, które mogą pomóc ten sukces osiągnąć lub daje do zrozumienia, jak wiele należałoby zrobić, żeby zmienić w życiu to, co chcielibyśmy w nim zmienić. I co ważne, pozwala odpowiedzieć sobie na pytanie, czy naprawdę jesteśmy w stanie wprowadzić w nasze życie 30 nawyków, lub choćby część, żeby przybliżyć się do wymarzonego życia? Jeśli tak – dlaczego tego nie robimy, dlaczego nie jesteśmy konsekwentni? Jeśli nie – co nas przed tym powstrzymuje i jak w takim razie chcielibyśmy odnieść sukces?