Microsoft coraz bardziej odchodzi od zwyczaju jednoczesnego informowania o wszystkich grach, które mają w danym miesiącu wzbogacić katalog Xbox Game Pass. W ten sposób wykorzystują każdą możliwą okazję, by promować usługę. Miesiąc temu takim wydarzeniem była ich własna impreza X018, a w grudniu The Game Awards 2018. A jest co promować – z miesiąca na miesiąc jest coraz ciekawiej!

Pierwsza gra grudniowego zestawu wyjątkowo ukazała się jeszcze w listopadzie. The Gardens Between dołączyło do Game Passa bowiem w dniu xboksowej premiery, która odbyła się 29 listopada. To intrygujący tytuł, który warto polecić przede wszystkim osobom poszukującym spokojnej, powolnej, relaksującej rozgrywki, która nie wymaga zręcznych palców, za to od czasu do czasu pozwoli rozruszać obolałe po ciężkim dniu szare komórki. To oniryczna, surrealistyczna podróż przez wspomnienia z dzieciństwa dwójki rodzeństwa.

Sterowanie jest ograniczone do minimum – nie przejmujemy bezpośredniej kontroli nad bohaterami. Zamiast tego kontrolujemy upływ czasu, który w niewielkim zakresie możemy przewijać do przodu i do tyłu, w określonych momentach nakazując jednemu z dwojga bohaterów interakcję z otoczeniem. Jak na tak minimalistyczną kontrolę nad tym, co się dzieje na ekranie, zagadki bywają całkiem błyskotliwe. A to wszystko w gustownej oprawie graficznej i przy ambientowych, uspokajających dźwiękach.

Pierwszy tydzień grudnia przyniósł kolejny zestaw tytułów, wśród których aż dwa zaliczają premiery w Game Passie! 4 grudnia to dzień narodzin Mutant Year Zero, ciekawej hybrydy gatunkowej, w której uczestniczymy w walkach zmutowanych ludziozwierzaków. Więcej o grze pisałem w tekście dotyczącym premier grudnia. Z kolei w Mikołajki, czyli 6 grudnia, do usługi dołączyło całkiem jeszcze świeże Strange Brigade od Rebellion. Nie była to niespodzianka, bowiem Game Pass gości już od jakiegoś czasu dwie poprzednie gry studia – Sniper Elite 4 i Zombie Army Trilogy. Więcej na temat Strange Brigade w tekście o premierach sierpnia.

Z kolei 7 grudnia to data premiery długo wyczekiwanego Ashen, czyli połączenia gry akcji i RPG z rozbudowanym systemem walki w baśniowo stylizowanej oprawie graficznej. Tytułowi temu towarzyszy Mortal Kombat X, czyli ostatnia jak dotąd odsłona mojej ulubionej serii klasycznej bijatyki. Dorzucenie MKX do Game Passa nie jest przypadkowe – na The Game Awards 2018 po raz pierwszy oficjalnie zapowiedziano Mortal Kombat 11, które ukaże się w 2019 roku.

Drugi tydzień grudnia przyniesie coś dla lubujących się w retropikselowej oprawie graficznej. Do usługi dołączy Kingdom: Two Crowns, kolejna gra dostępna w Game Passie w dniu premiery. To już trzecia część serii Kingdom oraz druga udostępniona w usłudze abonamentowej Microsoftu. Będzie też coś dla fanów piłki kopanej, którym z FIFĄ nie po drodze – najnowsza odsłona głównego rywala serii EA Sports, czyli Pro Evolution Soccer 19.

Nie może w Game Passie zabraknąć czegoś nowego dla fanów pojazdów czterokołowych. Tym razem jednak nie są to klasyczne wyścigi. Spintires: Mudrunner zapewni dobrą zabawę dla lubujących się w taplaniu się w błocie. Jeśli komuś było mało błocka w Forza Horizon 4, tutaj zaspokoi swoje niecodzienne fetysze z nawiązką.

14 grudnia przyniesie kolejną długo oczekiwaną premierę. Below to gra niezależna, po raz pierwszy zapowiedziana na E3 w 2013 roku. Stała się jedną z wizytówek Xboksa One jeszcze przed premierą samej platformy. Twórcy obiecują, że gra jest trudna. Nasz mały bohater zagłębia się w mroczny, podziemny świat, w którym rządzą brutalne, ale uczciwe zasady, a śmierć jest nieodwołalna.

Trzeci tydzień grudnia oznacza premierę największej perełki w tym imponującym zestawie. Hellblade: Senua’s Sacrifice to gra-arcydzieło, która jest na moim radarze już od czasu ekskluzywnej premiery na PS4. Urzekła mnie powalającym klimatem i dojrzałym ujęciem trudnego, unikanego w grach tematu, jakim jest choroba psychiczna. Więcej na temat Hellblade pisałem przy okazji jej Xboksowej premiery, która odbyła się w kwietniu.

To jednak jeszcze nie koniec. Tuż przed świętami do katalogu dołączą dwa kolejne tytuły. Ori and the Blind Forest to tytuł doskonały na święta, dzięki swojej fenomenalnej, urzekającej, baśniowej oprawie wizualnej i dźwiękowej. Niech jednak to pozorne piękno nie uśpi Waszej czujności, gra jest szalenie wymagającą platformówką, w której trzeba popisać się iście małpią zręcznością i koordynacją. Pocieszny leśny duszek Ori zapracował sobie na zaszczytne miano naszego tytułu jednej z najlepszych gier 2015 roku.

Listę zamyka Shadow Warrior 2, czyli sequel bardzo udanego rebootu z 2013 roku klasycznej strzelanki z 1997 roku. „Jedynka” podobała mi się bardzo, obok Dooma i Wolfensteina uważam ją za najlepszego FPS-a obecnej generacji, więc z wielką chęcią zasiądę wreszcie do „dwójki”, która od momentu premiery widnieje na mojej liście do ogrania „kiedyś”.

Cóż za spektakularny miesiąc dla wszystkich subskrybentów usługi Xbox Game Pass. Microsoft zadbał, aby przez cały grudzień podtrzymać atmosferę świątecznego odpakowywania prezentów. To zdecydowanie najlepszy zestaw gier, który jak dotąd zagościł w tej usłudze. Jak tak dalej pójdzie, to do pełni szczęścia będzie wystarczyła konsola, podpięcie do internetu i aktywny abonament.


Pełna lista grudniowych tytułów dołączających do Xbox Game Pass w grudniu przedstawia się następująco:

  • The Gardens Between (29 listopada)
  • Mutant Year Zero (4 grudnia)
  • Strange Brigade (6 grudnia)
  • Ashen (7 grudnia)
  • Mortal Kombat X (7 grudnia)
  • Kingdom: Two Crowns (11 grudnia)
  • Pro Evolution Soccer 19 (13 grudnia)
  • Spintires: Mudrunner (13 grudnia)
  • Below (14 grudnia)
  • Hellblade: Senua’s Sacrifice (17 grudnia)
  • Ori and the Blind Forest (20 grudnia)
  • Shadow Warrior 2 (20 grudnia)