Kurz nie zdążył jeszcze opaść po spektakularnej premierze Forza Horizon 4, dostępnej także w usłudze Xbox Game Pass. Tymczasem listopadowy zestaw nowych tytułów, które dołączą do usługi przyniesie kolejną premierową grę, z której zadowoleni będą miłośnicy dynamicznego ścigania się. A to nie koniec dobrodziejstw przygotowanych przez Microsoft!

GRIP: Combat Racing to dla mnie bez cienia wątpliwości największa niespodzianka pośród listopadowych tytułów, do których dostęp uzyskają posiadacze abonamentu Xbox Game Pass. Kto grał na pececie lub oryginalnym Playstation pod koniec lat 90-tych, z pewnością zetknął się z futurystycznymi wyścigami Rollcage. GRIP to nic innego, jak duchowy spadkobierca tamtej serii, który spokojnie mógłby się nazywać po prostu Rollcage 3. Dla tych, którzy nie wiedzą: to zabójczo szybkie futurystyczne wyścigi, w których pojazdy potrafią jeździć także po ścianach i sufitach, a odwrócone „do góry kołami”… jadą dalej, bo średnica kół jest większa niż wysokość karoserii.

Do tego dochodzi walka przy użyciu power-upów, split screen nawet do 4 graczy na jednej konsoli, tryb „kaskaderski” nasuwający skojarzenia z serią Trackmania (a tak naprawdę zapożyczony bezpośrednio ze źródła – z Rollcage Stage 2) i 60 klatek na sekundę. Gra ta była na liście moich listopadowych zakupów, z ogromną przyjemnością więc przyjąłem do wiadomości informację, że już w dniu premiery, czyli 6 listopada, do zagrania będzie wystarczył abonament Xbox Game Pass. Nie wiem jak ja zrobię miejsce dla tej gry pomiędzy sesjami w Forza Horizon 4 i Red Dead Redemption 2, ale zrobię na pewno.

Na tym jednak nie kończy się lista ciekawych tytułów, które dołączą do Game Passa w listopadzie. Jak zwykle, lista tytułów jest bardzo różnorodna i absolutnie każdy znajdzie coś dla siebie. Drugim dużym tytułem jest niewątpliwie Sniper Elite 4 od strzelankowych weteranów z Rebellion. To ostatnia i nadal całkiem świeża (premiera miała miejsce w lutym 2017 roku) odsłona słynnego cyklu który pozwala nam wcielić się, jak nietrudno się domyślić, w snajpera na frontach II Wojny Światowej. Efektowna prezentacja kul przeszywających narządy wewnętrzne stały się elementem nierozerwalnie kojarzonym z serią i z przyjemnością przekonam się wreszcie na własnej skórze, czy trafienia są tak niebywale satysfakcjonujące, jak wynika to z materiałów na temat gry.

Będzie też strzelanie w bardziej klasycznej, bo dwuwymiarowej wersji. Mowa o Rise & Shine, prześlicznej, ręcznie rysowanej strzelance nawiązującej do klasyków gatunku. Tutaj spluwa kierowanej przez nas postaci jest bohaterem równorzędnym: nie tylko potrafi się odezwać, ale też posiada szereg unikalnych umiejętności, które odróżniają ją od pierwszego lepszego karabinu z pierwszej lepszej gry akcji. Zresztą zerknijcie na poniższy zwiastun – wygląda to zbyt dobrze, by nie spróbować.

Powyższe gry oferują zbyt ekstremalne doznania? Z pomocą przychodzą dwa kolejne tytuły. Olli Olli 2 XL Edition to, w największym skrócie, dwuwymiarowy Tony Hawk’s Pro Skater. Gra cieszy się świetnymi opiniami, a ponieważ mania na drugą część Tony’ego Hawka nie ominęła i mnie, ciekaw jestem czy Olli Olli jest w stanie dać choćby namiastkę tamtych uzależniających wrażeń, które nie pozwoliły się oderwać od zwykłego, krótkiego dema Tony Hawk’s Pro Skater 2.

Dla miłośników jeszcze spokojniejszej zabawy przewidziano Sheltered. Gra wpisuje się w zdającą się trwać wiecznie modę na post-apokaliptyczne światy. Najprościej mówiąc jest to symulator bunkra, w którym musimy zadbać, aby nasza czteroosobowa rodzina przetrwała w bardzo nieprzyjaznym świecie. A to wszystko w sympatycznej, staroszkolnej pikselowatej oprawie.

Mało? Więcej gier zostanie dodanych do usługi w trakcie wielkiej konferencji X018, która odbędzie się 10 listopada w Meksyku. Cóż takiego zostanie dodane? Wśród podejrzanych są między innymi takie tytuły jak Ashen czy Below.

Nadal mało? W zeszłym tygodniu, w ramach obchodów Halloween, do usługi dołączyły cztery „straszne” gry: Outlast, Hello Neighbor oraz polskie Dead Island: Riptide DE i >observer_.