Święta w pełni, brzuch pełen, wokół jakoś tak przyjemnie spokojnie, a z regału z książkami spogląda na mnie ona. Ciężka, gruba, wciąż pięknie pachnąca i wyglądająca tak, jakby wcale nie była taka stara, książka zatytułowana Pacyfik. To od niej wszystko się zaczęło. Kupiona na Starym Rynku w Poznaniu, na fali wielkiej fascynacji amerykańską historią, na rok przed maturą i z wizją internal assessmentu z historii do oddania. Na okładce napis: książka towarzysząca serialowi Pacyfik HBO.  Ależ to był świetny serial!

Był, a właściwie jest, bo Pacyfik cały czas jest legalnie dostępny i osiem lat po premierze wciąż możesz go obejrzeć. Lub podobnie jak ja, przypomnieć sobie, jaki to był świetny serial! O czym jest ta historia? Czy spodoba się akurat Tobie?

Zacznę może od tego, że osiem lat temu nie miało dla mnie żadnego znaczenia, kto gra w serialu, kto go wyprodukował i ile nagród przyznano za jego stworzenie. Serial miał mi się po prostu podobać, poruszać tematykę, która mnie interesuje i być w języku, który potrafię zrozumieć. Z perspektywy czasu stwierdzam, że tak było łatwiej i chyba też przyjemniej. Tak po prostu oglądać serial nie zastanawiając się nad niczym poza fabułą. Stety bądź niestety im człowiek starszy, tym więcej oczekuje od produkcji, jakie ogląda. Więcej też wie i sposób, w jaki pokazywane są zdarzenia, opisywane prawdziwe historie, zaczyna mieć kluczowe znaczenie. Okazuje się jednak, że za młodu też miałam słabość do… dobrych seriali.

Pacyfik to 10-odcinkowy serial telewizyjny HBO wyprodukowany pod czujnym okiem nie byle kogo, bo Toma Hanksa, Stevena Spielberga i Gary’ego Goetzmana. Opowiada wojenne losy trzech amerykańskich żołnierzy, którzy walczyli z Japończykami m.in. na wyspie Okinawie, gdzie rozegrała się jedna z najbardziej krwawych walk na Pacyfiku. Serial, jak lubię mówić, jest z gatunku tych konkretnych. Dużo kurzu, dużo potu, dużo łez i dużo krwi. Wszystko uzupełnione wspaniałą muzyką Hansa Zimmera.

Serial idealny dla fanów wojennych produkcji i amerykańskiego spojrzenia na II wojnę światową. Dla tych, którzy lubią dobrze wyprodukowane produkcje i tych, którzy wciągają się w seriale opowiadające prawdziwe historie.

O co chodzi z książką, o której wspomniałam na początku? Hugh Ambrose, historyk, który pomagał stworzyć serial Pacyfik, wydał w 2010 roku książkę będącą uzupełnieniem serialowej historii. Nie jest to fikcja literacka, a fantastycznie wydana, obszerna książka opisująca i dokumentująca losy pięciu ludzi – czterech amerykańskich żołnierzy piechoty morskiej oraz pilota marynarki wojennej. Książka podzielona jest na akty, do każdego przygotowano bibliografię, uzupełniono ją też o autentyczne zdjęcia jej bohaterów. Te osiem lat temu ta książka to było moje oczko w głowie.

W tym przypadku nie ma chyba dobrej odpowiedzi na pytanie, od czego zacząć. Od książki? Od serialu? Książka jest na pewno trudniejsza, obszerniejsza i chociaż napisana w ciekawy sposób, znacznie bardziej wymagająca od serialu. Jednocześnie to jest jedna z takich książek, które zawsze ma się ochotę przeczytać, gdy obejrzy się jakiś świetny serial bądź film i chciałby się więcej. Przeważnie tego więcej, w postaci kolejnego odcinka, kolejnej części, czy dobrze napisanej książki, po prostu nie ma. Tutaj dodatkowo dostajemy pakiet ekstra dla miłośnika historii – archiwalne zdjęcia, odniesienia do autentycznych dokumentów. Jeśli kręcą Cię takie tematy, lubisz historie – będziesz zadowolony!

Podobne Posty