Od 13 października Nagroda GRAMMY przestała być najważniejszym wyróżnieniem, jakie może trafić do rąk artysty. Odpowiedź na pytanie, dlaczego Bob Dylan trafia do POPventu jest banalnie prosta i chyba nie trzeba jej szczególnie uzasadniać.

Bob Dylan został laureatem literackiej Nagrody Nobla

Literacka Nagroda Nobla dla Boba Dylana pewnie byłaby większym wydarzeniem, gdyby nie jego postawa. Media zamiast rozpisywać się nad fenomenem tego wyboru, bo muzyk Nobla w dziedzinie literatury nie dostał już naprawdę dawno, komentowała zachowanie Dylana, który nie miał czasu, by wyróżnienie odebrać.

Może i Szwedzka Akademia to organizacja zasługująca na ogromne poważanie, ale ile to już razy znany, doceniony ważną nagrodą artysta nie chciał jej odbierać? Zdecydowanie za często, żeby robić wokół tego dodatkowe zamieszenie.

Przyznając nagrodę Dylanowi Akademia argumentowała swoją decyzję mówiąc, że muzyk zasłużył na nią za „tworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w ramach wielkiej tradycji amerykańskiej pieśni.” Brzmi to pięknie, zawile i trochę niezrozumiale, ale morał jest jasny.

Nagroda GRAMMY nie jest już jednym prestiżowym wyróżnieniem o światowej renomie, o którego zdobyciu mogą marzyć muzycy. I jest jednocześnie jedyną prestiżową nagrodą, w której docenia się warstwę tekstową utworu. Nagrody GRAMMY przewidują nominacje jedynie dla kompozycji całościowych, czyli doceniają zarówno warstwę muzyczną, jak i tekstową piosenki.

Do niedawna muzycznym Oscarem było GRAMMY. Od października tego roku można tak chyba myśleć o Noblu.

Podobne Posty