Gdy w sierpniu ubiegłego roku stacja telewizyjna FOX wyłożyła karty na stół przyznając się do prac nad nowym sezonem serialu Skazany na Śmierć, rok 2016 zapowiadał się interesująco. Podczas poniedziałkowego 2016 Fox Upfront Presentation zaprezentowano zwiastun reboota. Mimo że jeszcze niedawno sugerowano, że serial zobaczymy tej jesieni, Prison Break wraca w 2017 roku.

Akcja nowej części rozgrywa się kilka lat po tym, jak pożegnaliśmy się z bohaterami w ostatnim odcinku czwartego sezonu, a było to w maju 2009 roku. Wówczas wszyscy wierzyli, i wierzyć mieli, że Michael Scofield nie żyje. Sierpniowe wypowiedzi reżyserów były mocno lakoniczne, dawało się nawet odczuć, że nie tyle nie chcą zdradzić fabuły, co sami nie wiedzą, jak ten temat ugryźć. Co, jak co, ale odpowiedzialność spoczywa na nich olbrzymia, a oczekiwania są trudne do wyobrażenia.

Teraz, gdy wiadomo już, że Michael żyje, trzeba wyciągnąć go z więzienia.

Na mały ekran powrócą wszystkie najważniejsze postaci ostatnich odcinków Skazanego na Śmierć, a nowa część traktowana jest, jako reboot i mini-serial. Mini, bo z zapowiedzi 10 odcinków zrobiło się 6. A przynajmniej tak brzmi wersja dzisiejsza, która, jak doskonale wiadomo może ulec zmianie. I chyba nikt nie miałby nic przeciwko drugiej części mini-serii.

Do początku 2017 roku jeszcze daleko, więc mamy czas na przypomnienie sobie wszystkich 81 odcinków, nadrobienie zaległości i nabranie ochoty na te nowe. One zapowiadają się naprawdę dobrze, czego najlepszym potwierdzeniem jest trailer. Pokazuje on też, który z braci przejmie stery i którego będziemy oglądali częściej. Tak, nadszedł czas, aby to Lincoln Burrows uratował Michaela Scofielda. Weźcie chusteczki higieniczne do ręki i wciśnijcie play.

Podobne Posty