Na horyzoncie właśnie pojawił się kolejny powód, dla którego rok 2016, w świecie artystycznym, może okazać się bardzo wyjątkowy. Chodzi o Justina Timberlake’a i jego nową przygodę z kinem. Przygodę o tyle istotną, że w animowanym filmie Trolls znany, szanowany i uwielbiany przez miliony ludzi na całym świecie muzyk nie zamierza poprzestać na popisać dubbingowych.

Jest to zaledwie maleńki odłamek roli, jaką mu przydzielono. Druga, chyba ważniejsza, nosi nazwę muzyczny producent wykonawczy i oznacza nic innego, jak pełną władzę nad muzyką, jaka znajdzie się w filmie oraz, co potwierdzono już oficjalnie…

napisanie i nagranie kilku utworów specjalnie pod film!

Sam Justin przyznaje, że wyzwanie jest, ale od dawna marzyło mu się połączenie świata kina z muzyką. Zanosi się więc na ucztę, pytanie tylko, czy większą dla fanów muzyki czy kina?

Debiut bajki Trolls zapowiedziano na początek listopada 2016 roku, na razie ta data dotyczy jedynie rynku amerykańskiego. O samej produkcji wiadomo jedynie tyle, że głos jednej z postaci podłoży Anna Kendrick. Za reżyserię odpowiedzialny jest Mike Mitchell, a za całość studio DreamWorks.