Pierwszy dzień czerwca to taki sympatyczny czas w roku, kiedy to wszyscy mogą przez chwile swobodnie poczuć się dumni z noszenia w sobie całkiem sporych pierwiastków dziecka. Na co dzień często wstydzimy się infantylności, która gdzieś tam w nas drzemie, wstydzimy się, że ukradkiem oglądamy bajki albo nadal darzymy wielkim uczuciem ukochane pluszaki. Dziś możecie wyzwolić swojego dzieciaka i sprawić mu jakiś mały albo większy prezent. Dzień dziecka obchodzi się w każdym wieku. I to nie jest powód do wstydu!

Z dzieciństwem kojarzą mi się dwie bajki. Pierwsza to dla mnie kultowy, ale przez współczesne dzieci pewnie zapomniany, malutki i zaradny Krecik. Wciąż doskonale pamiętam, jak będąc małą dziewczynką chodziłam z mamą do miejscowej biblioteki. Tam można było wypożyczyć Krecika na VHS. To były naprawdę świetne czasy! Teraz ani VHS w bibliotekach, ani Krecika w telewizji…

 

Druga bajka to Przygody Kuby Guzika, które telewizja publiczna emitowała, gdy chodziłam do przedszkola. Zawsze o tej samej porze (której teraz już nie pamiętam) wszystkie dzieci biegły do niedużego telewizora, aby wysłuchać piosenki otwierającej odcinek. Do dziś uwielbiam ten kawałek, jest tak infantylny, jak to tylko możliwe. Ale przywołuje świetne wspomnienia.

  • Uwielbiałam Krecika! Chociaż moim faworytem są chyba Smurfy jeżeli chodzi o wieczorynki. 😀