Każdy ma jakąś słabość. Jedni uwielbiają kupować buty, inni nie mogą się oprzeć wyrobom z czekolady. Jeszcze inni maniakalnie ulepszają, naprawiają i polerują swoje cztery kółka, a kolejni godzinami mogliby szukać idealnej czapki. Tak, ci ostatni to moja kategoria. Uwielbiam czapki, uwielbiam przeglądać dział czapki w sklepach internetowych i mogłabym to robić godzinami. Dodawać do wirtualnego koszyka te, których ostatecznie i tak nie kupuję, bo dochodzę do wniosku, że przecież mam ich wystarczająco dużo i kolejna nie jest mi niezbędna.

Na szczęście moje czapkowe zamiłowanie nie jest szkodliwe ani dla mnie, ani dla domowników, ani dla środowiska! A ja, co jakiś czas ucinam sobie godzinkę lub pół, żeby poszperać, pooglądać, nacieszyć oczy i pójść dalej. Pewnie nie jest to zupełnie normalne i jakaś mądra głowa, mądrzejsza w tej dziedzinie ode mnie, powiedziałaby, że to uzależnienie, jak każde inne i należy to leczyć. Kto wie… Może istnieje czapkoholizm albo bardziej z angielskiego beanie syndrom, ale ja będę uparcie stała przy swoim, że ludzie gorsze nałogi mają!

Pielęgnując ten jakże niepospolity nawyk marnowania cennego czasu na oglądanie czapek zapisałam sobie kilka adresów sklepów internetowych z myślą o Was! Tak, z myślą o Was, niekoniecznie o sobie! Troskliwie pomyślałam, że pewnie nie macie tego beanie syndrom, ale akurat potrzebujecie nowej, ładniej, czapki idealnej i skorzystacie na moich poszukiwaniach! A ja nie będę marnowała czasu, a wyświadczę komuś przysługę…

Wszak kalendarzowa zima niby się skończyła, wiosna w teorii jest już z nami, ale w praktyce czapkę z powodzeniem będzie pewnie można nosić jeszcze co najmniej do maja. A i w upalne dni czapki też się przydają, chociaż niekoniecznie te, które znajdziecie w tym artykule. Czapki z daszkiem i kapelusze to nie jest mój konik, ale beanie sprawdza się doskonale też w letnie wieczory.

1. Jeśli lubicie wspierać polskie marki, które produkują swoje produkty w Polsce, Pan Tu Nie Stał nie może być Wam nieznane. Czapka Facetka jest z definicji czapką zimową, ale jak już wspomniałam, pory roku mieszają się teraz tak bardzo, że jakie ma to znaczenie? Znajdziecie ją tutaj. Aktualnie w promocji.

2. Bardzo lubię jednokolorowe czapki, ale każdej staram się dodać charakteru przypinkami. Tej pewnie też bym dodała, chociaż nie wiem, czy plastikowa przypinka wyglądałaby dobrze na kaszmirowej czerni? Czapka pochodzi z Zary.

3. Jedna z moich ulubionych czapek pochodzi właśnie z H&M i jest w bardzo, a może nawet identycznym kolorze, jak ta ze zdjęcia. Chociaż stylem przypomina bardziej tą kaszmirową z Zary. Kupiłabym ją, gdyby nie fakt, że nie chcę dwóch czapek w tak bardzo zbliżonym kolorze. W ofercie, tutaj, jest też szara, ale nie ma już takiego uroku.

4. Swoje lata muzycznej świetności, glorii i chwały MTV ma już dawno za sobą i pomimo usilnych prób nowego prezesa, raczej nic nie wskazuje na to, że te czasy jeszcze wrócą. Mimo to logo MTV wciąż dobrze mi się kojarzy. Z przeszłością, która ma prawo imponować. W ofercie ASOS można znaleźć czapkę z kolekcji ASOS X MTV. Znajdziecie ją tutaj.

5. Dziwnie zabrzmi, jeśli powiem, że to jedna z moich ulubionych czapek z tej listy, ale rzeczywiście tak jest. Bardzo podoba mi się jej kolor i napis, który z jednej strony coś mówi, a z drugiej nie jest tak pretensjonalny jak większość napisów, jakie można oglądać na czapkach! Znajdziecie ją w ofercie Local Heroes – tutaj.

Czapka to nieodzowny element mojej garderoby. Oczywiście pomijając inne niezbędniki… Jeśli miałabym wymienić dwa ulubione dodatki powiedziałabym, że jest to czapka i okulary. Blogerki modowe powiedziałyby, że czapka dopełnia moje stylizacje. I ja się z tym zgadzam, z tym dopełnieniem oczywiście, bo czy to są stylizacje… No, przyjmijmy, że tak. Zimą, przy założeniu, że się nam poszczęściło i śnieżnym zaspom towarzyszy piękne słońce, okulary też są niezbędne, więc jeśli mogę połączyć uwielbienie do czapek z uwielbieniem do okularów przeciwsłonecznych, jestem przeszczęśliwa.