Unsplash

Muzyczne wróżenie. Kogo posłuchamy w 2026 roku?

Siadając do przygotowania tego tekstu szybko się przekonałam, że rok 2026 wcale nie jawi się, jako obfity wydawniczo okres. A przynajmniej nie zanosi się, żeby taki był dla muzyków, których twórczość mnie interesuje i której wypatruję. Jak zawsze liczę na premiery z zaskoczenia i nowe odkrycia, których przecież teraz nie przewidzę, ale chyba po intensywnym 2025 roku czeka mnie moment oddechu, co nie oznacza, że będzie nudno! Wręcz przeciwnie – wraca wiele dużych nazwisk, dzięki którym będzie czego słuchać i co analizować! Kto już zapowiedział nową płytę, kto pracuje nad nowościami, a kto najpewniej to robi? Oto Muzyczne wróżenie na dwanaście miesięcy, z kilkoma oficjalnymi zapowiedziami.

To moja pierwsza taka publikacja od 2024 roku, gdy na liście wróżb znalazło się dziewięć płyt z potwierdzonymi datami, a na liście mocno życzeniowej kilkanaście nazwisk. Co ciekawe, kilka z nich powraca też w tym tekście, a jedna z dokładną datą premiery!

W 2026 nowe albumy wydadzą…

Alice Merton – Visions – 16.01.2026

Artystką, o której nowej płycie pisałam już w 2024 roku jest właśnie Alice Merton. Od 2022 roku nie udało jej się wypuścić nowego materiału zamkniętego na jednej płycie, a single – nawet jeśli interesujące i nieodbiegające od tego, co wydała na albumie S.I.D.E.S – nie przyczyniły się do decyzji o premierze albumu. To zmieni się już 16 stycznia, gdy o północy w serwisach streamingowych pojawi się album Visions. Merton pracowała nad albumem na Islandii, a producencko wspierali ją m.in. Paul Whalley i Dan Smith. Wydawnictwo zapowiadają single Landline, Cruel Intentions i Ignorance is Bliss, a na trackliście próżno szukać utworów wydawanych w latach 2023-2024.

Premierze albumu towarzyszy klubowa trasa koncertowa startująca w marcu w Niemczech, kraju gdzie muzyka Merton cieszy się największą popularnością. Trzymam kciuki, żeby album został dobrze przyjęty, bo Alice tworzy pop, który zasługuje na większy rozgłos.

Baby Nova – Shhugar – 16.01.2026

Po wypełnieniu 2025 roku singlami, i obecności w aż dwóch Muzycznych szortach, Baby Nova zapowiedziała premierę debiutanckiej płyty! Ta zatytułowana jest Shhugar i ukaże się już 16 stycznia. Trafi na nią dwanaście utworów, w którym wydane w ostatnich miesiącach Virgin Heartbreak, Too Pretty For Buffalo czy KIlled For Sport. Czy będzie to jeden z najmocniejszych debiutów nowego roku?

Liczę na to, bo Baby Nova tworzy muzykę, która powinna spodobać się fanom Olivii Rodrigo, jak i tym, którzy nie pogardzą przebojowymi propozycjami od Sabriny Carpenter.

Hilary Duff – Luck … or Something – 20.02.2026

Nie będzie przesadą nazwanie tej płyty jedną z najbardziej wyczekiwanych popowych premier 2026 roku. Powrót Hilary Duff do muzyki elektryzuje, bo z jednej strony to granie na wciąż dobrze sprzedającej się fali nostalgii, z drugiej coś tak nieoczywistego, że musi budzić spore emocje. Zwłaszcza, że w dyskografii Duff znajduje się album Dignity, który pokazał, w jaką ciekawą muzyczną stronę potrafi pójść. Nad szóstym studyjnym krążkiem pracowała z mężem, Mattem Komą, a w pracy w studiu towarzyszyły jej kamery i reżyser Sam Wrench, który na zlecenie Atlantic Records dokumentuje powrót Duff do muzyki.

Czego możemy się spodziewać? Po przesłuchaniu singla Mature i mając świadomość, że nad wydaniem albumu stoi duża wytwórnia płytowa spodziewam się przyjemnej popowej płyty, opakowanej w bezpieczne brzmienia i przyjazne rozgłośnią radiowym. Zdziwię się jednak, jeśli urodzi się przebój śpiewany przez miliony. Zapowiada się raczej powrót z utworami wyciągniętymi z szafy najlepiej opłacanych twórców Atlantic z uśmiechnięta i szczerze cieszącą się z tego wszystkiego, co się dzieje Duff.

Melanie C – Sweat – 1.05.2026

Po sześciu latach nową płytę wydaje Melanie C! Na 1 maja była Spice Girl zaplanowała premierę albumu Sweat, dziewiątej studyjnej płyty. Tytuł dość dobrze oddaje energiczność jej setów koncertowych i energię jaką emanuje. Melanie zaprasza na taneczną imprezę z disco-popem w roli głównej i o ile dość krzywdzącym będzie napisanie, że przed nami premiera soundtracku na treningi, o tyle naprawdę na taką się zapowiada. I nie ma w tym nic złego, bo podstawą dobrego treningu jest świetna muzyka.

W 2026 roku chcą wydać nowe albumy…

Lista artystów, którzy w ostatnich miesiącach wspominali o wizytach w studiach nagraniowych, sugerowali muzyczne nowości lub wprost mówili, że w 2026 roku wrócą z nową płytą jest obiecująca. I nawet jeśli spełni się z niej połowa, będzie to różnorodny rok.

Nad nowymi albumami pracują bowiem Holly Humberstone (tutaj Muzyczne szorty z najnowszym singlem), The Pretty Reckless, którzy na moment dali się ponieść świątecznym emocjom i niepotrzebnie skręcili w stronę świątecznego albumu, Evanescence, Dermot Kennedy, który już zapowiedział trasę promującej bliżej nieokreślone wydawnictwo czy Incubus, którzy po rocznicowym podbojach są gotowi na nowy rozdział.

Z nowościami na też wrócić Freya Ridings, która skręciła w mroczne i charakterne rewiry, Foo Fighters, którzy lecząc się z różnych prywatno-zawodowych historii wracają na stadiony, Katy Perry, która próbuje wydobyć się z medialnego impasu i już zaserwowała dobry utwór Bandaids oraz Lana Del Rey, której kolejna płyta powinna ukazać się w pierwszym kwartale roku. Tak naprawdę długo mówiło się, że krążek Stove trafi do streamingu w styczniu, ale z Laną trudno wyrokować.

O nowej płycie Within Temptation też robi się coraz głośniej, Gayle nie ukrywa, że spędziła większość 2025 roku w studiu, mama Phoebe Bridgers zateasowała jej plany na 2026 roku, a Harry Styles i Olivia Rodrigo wydający nowe utwory wydają się być marzeniami milionów a jednocześnie z tygodnia na tydzień większymi pewnikami, bo czas zaczyna ich gonić, a konkurencja podgryzać. Kończąc pisać ten tekst internet obiegła wieść, że oficjalna strona internetowa Rodrigo zaczęła teasować coś, co pojawi się już w czwartek, a Bruno Mars wrzucił do sieci informację, że skończył płytę. Może 2026 nie będzie jednak taki spokojny?