Piątek piąteczek dzień dziesiątek premier, nad którymi człowiek tak bardzo chciałby nadążyć i tak bardzo nie jest to możliwe. Po raz kolejny powinnam rozbić te Muzyczne szorty na dwa teksty, żeby były krótsze, ale tym razem tego nie zrobię. Muzyczne szorty #56 to siedem muzycznych premier, w kilku przypadkach będących zapowiedziami płyt i nawet zdarzyły się takie, o których jeszcze niczego nie napisałam.

Miałam kłopot z doborem zdjęcia ilustrowanego tekst. Znam zasady i wiem, że najlepiej klikają się twarze artystów, którzy są Wam najbliżsi, ale ile razy mogę pokazywać Katy Perry lub Alanis Morissette? Trzeba zachować pewien umiar, stąd też moja decyzja, żeby honory czynił James Bay. Tak dla odmiany, chociaż nie są to Muzyczne szorty zdominowane przez kobiety.

Alanis Morissette – Reckoning

Na trzy tygodnie przed premierą albumu Such Pretty Forks In The Road Alanis Morissette zaprezentowała kolejny utwór z płyty. Kompozycja Reckoning powstała we współpracy z Michaelem Farrellem i została wyprodukowana przez Catherine Marks. Z każdą kolejną zapowiedzią tego albumu zachodzę w głowę, jak to możliwe, że Alanis nie zdarzy się potknąć, że zawsze wydaje bardzo dobre utwory. To już czwarta zapowiedź i jak na razie najmniejsze wrażenie zrobił na mnie singiel Smiling, być może dlatego, że słuchałam go w wersji koncertowej i zdążyłam z nim oswoić. Z niecierpliwością czekam na premierę Such Pretty Forks In The Road i cieszę się, że (przy odrobinie szczęścia) w przyszłym roku posłucham Alanis na żywo. Album można zamówić tutaj.

Katy Perry – Smile

Katy Perry zdradziła szczegóły swojej piątej studyjnej płyty i wykorzystała ten moment, aby udostępnić tytułowy singiel. Album Smile ukaże się 14 sierpnia, o czym wspominałam już przy okazji premiery singla Daisies w Muzycznych szortach #51. Piosenka, we fragmentach oraz z udziałem gościa specjalnego, trafiła do sieci już kilka miesięcy temu. Gdzieś tam po cichu liczyłam, że te wszystkie wycieki z ostatnich miesięcy nie staną się piosenkami z nowego albumu, a to oczekiwanie zostało jeszcze spotęgowane przyjemnym singlem Daisies. O Smile trudno niestety powiedzieć coś więcej niż to, że jest to typowa piosenka od Katy Perry, która mogłaby trafić na każdą z jej wcześniejszych płyt – z wyjątkiem dwóch pierwszych.

Ten utwór ma w sobie wszystko to, za co miliony ludzi na całym świecie pokochały Katy. Jest uroczo i infantylnie, są wesołe dźwięki w tle i tekst, którego powagę ukrywają żartobliwe wtrącenia i klimat piosenki. Po Daisies, które przypominało pierwsze nagrania Perry i znacznie różniło się od jej zwyczajowych singlowych wyborów, Smile nie jest miłym zaskoczeniem. W tym przypadku powiedzenie, że to typowa propozycja od Katy Perry nie jest komplementem. Okładkę albumu możecie zobaczyć w playerze powyżej. Album w wersji podstawowej można zamówić tu, w wersji rozszerzonej tutaj.

James Bay – Chew On My Heart

Nowy tydzień przynosi także pierwszą zapowiedź trzeciej studyjnej płyty Jamesa Baya, który w 2018 roku bardzo pozytywnie zaskoczył mnie krążkiem Electric Light. Muzyk jest na tym etapie życia, w którym odchodzi od smutnych piosenek na rzecz weselszych, opowiadających o zdarzeniach z pozytywnym zakończeniem. Złośliwie można powiedzieć, że to takie typowe – na starcie artyści są smutni, depresyjni i walczą z systemem, a przy trzeciej płycie ich życie nabiera barw. Muzycznie powiedziałabym, że James jest gdzieś pośrodku między brzmieniami, którymi zadebiutował a poprzednim albumem. O ile piosenka ma ten jego romantycznym, nostalgiczny klimat, w refrenie staje się żywa i optymistyczna. Czekam na więcej nowości!

Wrabel feat. Kesha – since i was young

Wrabel zachwycił mnie w utworze 90 Days, który nagrał wspólnie z P!nk na jej ostatni studyjny album, płytę Hurts 2B Human. Kilka dni temu wspólnie z Keshą zaprezentował singiel since i was young. Nie jest to ich pierwsze muzyczne spotkanie, współpracowali ze sobą w przeszłości m.in. na albumie High Road Keshy, ale tutaj piosenkarka zdecydowanie gra drugie skrzypce, śpiewając jedynie chórki. Piosenka jest balladą, opowieścią o życiu Wrabela, odkrywaniu siebie i dochodzeniu do momentu, w którym jest teraz. Można ją uznać za jeden z tych hymnów, których potrzebują w życiu młodzi ludzie, aby uświadomić sobie, że popełnianie błędów i szukanie siebie to nieodłączna część dorastania. Jest w tej kompozycji przyjemny spokój, a głosy Wrabela i Keshy ładnie się uzupełniają. Nie jest to jednak zaskakujący numer, który szturmem podbije listy przebojów. Zakładam jednak, że zupełnie nie o to chodzi.

Sufjan Stevens – My Rajneesh

Człowiek orkiestra, człowiek talent, człowiek niekończących się pięknych melodii powraca z nowym studyjnym albumem. Sufjan Stevens, bo o nim piszę, zaprezentował drugą zapowiedź płyty The Ascension, utwór My Rajneesh. Jedyne, co mogę o niej powiedzieć to – o matko, jakie to jest dobre! Posłuchajcie koniecznie! Jego muzyka to studnia bez dna, gdy myślicie, że w dziesięciominutowej kompozycji nic Was już nie zaskoczy to zawsze oznacza, że jest wręcz odwrotnie. Na nowej płycie znajdzie się piętnaście utworów, a jeśli kupicie album w wersji fizycznej znajdziecie tam 16 rysunków autorstwa Sufjana. Premiera 25 września.

Deacon feat. Nina Nesbitt – Long Run

Na koniec Muzycznych szortów #56 nowa propozycja od Niny Nesbitt, a tak naprawdę to utwór z jej gościnnym udziałem. Szkotka zgodziła się zaśpiewać na debiutanckim singlu Long Run Deacona Phillippe, 16-latka, który jest synem aktorów Reese Witherspoon i Ryana Phillippe’a. Niedawno Nina zapowiedziała, że w najbliższym czasie ukaże się kilka nowych utworów z jej udziałem, to pierwszy. Deacon jest współautorem kompozycji, a singiel ukazał się pod parasolem Sony Music, w ramach kontraktu z Palm Tree Records, wytwórni którą Kygo założył wspólnie ze swoim managerem Mylesem Shearem. W oświadczeniu prasowym na temat piosenki można przeczytać, że Deacon zajmuje się muzyką od wielu lat, a jego celem jest zbudowanie grona fanów, do których jego muzyka będzie przemawiała. Ciekawe, jak długi i owocny będzie to proces.

PS TAK! Taco Hemingway też wypuścił nowy singiel. Zapowiedział też album. Singiel Polskie Tango, płyta Jarmark. Do posłuchania wszędzie. Do kupienia wkrótce.