Czy jeśli napiszę, że nie rozumiem, jak to możliwe, że właśnie kończy się lipiec to mi uwierzycie? Dla mnie był to najintensywniejszy miesiąc od lutego, czas częściowego powrotu do pracy stacjonarnej i wchodzenia w nowy rytm dnia. Lipiec był też cudownym miesiącem na przypomnienie o tym, jak życie wyglądało przed pandemią i uczenia się, jak może wyglądać przez najbliższe kilkanaście miesięcy. Przyniósł mi pierwsze koncerty od marca i chwilę nadziei, że świat pandemii mamy już pod kontrolą. O czym są Monthly na lipiec 2020?

Przede wszystkim o muzyce, bo ona królowała w lipcu w moim życiu, ale także w publikacjach na blogu. Jest także o filmach, nad którymi zaczęto prace i które będą języczkiem uwagi mediów w nadchodzących miesiącach. Piszę także o poznańskim festiwalu, który jesienią pojawi się w nowej formie oraz przypominam, na co warto czekać w sierpniu.

The Pretty Reckless powrócą w 2021

The Pretty Reckless mieli być jednym z tych zespołów, które w 2020 roku powalą mnie na kolana nowym albumem. Premierę przesunęli jednak na przyszły rok, za co jestem im wdzięczna, bo nie narzekam na liczbę tegorocznych nowości i chyba wolę mieć na co czekać w przyszłym roku. Album Death By Rock And Roll ma się ukazać w styczniu 2021 roku, a tytułowy singiel właśnie stał się numerem 1 w amerykańskich rozgłośniach radiowych, w formacie rock.

W jednym z wywiadów Taylor Momsen zdradziła, że na albumie będzie kilku gości specjalnych. W utworze And So It Went pojawi się Tom Morello z Rage Against The Machine, a w Only Love Can Save Me Now Kim Thayil i Matt Cameron z Soundgarden. Jeśli zastanawiacie się, czy to pandemia pokrzyżowała plany wydawnicze zespołu przypominam, że ich dwie poprzednie płyty również ukazały się później niż chcieli. Taki to po prostu pechowy zespół, który z każdej opresji wychodzi z coraz lepszym albumem.

Lana Del Rey wydała tomik poezji z muzyką Jacka Antonoffa

Po wydaniu naprawdę dobrej płyty – Norman Fucking Rockwell – Lana Del Rey postanowiła zadebiutować jako poetka. Na jesień zapowiedziała premierę książki z wierszami Violet Bent Backwards Over the Grass, a cała 14 jest już dostępna w postaci audiobooka. Recytację Lany uzupełnia muzyka skomponowana przez Jacka Antonoffa. Część dochodu ze sprzedaży wydawnictwa zostanie przekazana na rzecz organizacji wspierających rdzennych mieszkańców Ameryki.

Przyznaję, że po wysłuchaniu La Who Am I To Love You – dostępnego w streamingu – nie jestem oczarowana. Większą uwagę zwracałam na muzykę niż wiersz, ale gdy już cały materiał wyląduje w streamingu dam mu drugą szansę. Nigdy nie byłam wielką fanką twórczości Lany, więc wiem, że będę potrzebować chwilę, żeby przysiąść do jej poezji.

Luca Guadagnino nakręcił serial dla HBO!

Włoski reżyser Luca Guadagnino, którego świat docenił za film Call Me By Your Name nakręcił serial dla HBO! Ośmioodcinkowa produkcja We Are Who We Are to opowieść o amerykańskich nastolatkach mieszkających w amerykańskiej bazie wojskowej. To historia o przyjaźni, tożsamości i pierwszej miłości. W rolach głównych wystąpili Jack Dylan Grazer i Jordan Kristine Seamón. Serial trafi do oferty HBO i HBO Max 14 września. Pierwszy zwiastun, z naprawdę klimatyczną muzyką, można obejrzeć poniżej. Nie mogę się doczekać!

Nareszcie! Canal+ pokazał zwiastun serialu Król!

Stacja Canal+ kazała naprawdę długo czekać na pierwszą zapowiedź serialu Król opartego na powieści Szczepana Twardocha o tym samym tytule. Pierwsze informacje o pracy nad serialem pojawiły się w kwietniu 2019 roku. Reżyserem serialu jest Jan P. Matuszyński. Główne role zagrali Michał Żurawski, Kacper Olszewski, Arkadiusz Jakubik, Borys Szyc i Magdalena Boczarska. Serial pojawi się jesienią i mój plan jest taki, żeby w najbliższym czasie przeczytać książkę. Akurat w przypadku tej produkcji wolę to zrobić przed obejrzeniem choćby jednego odcinka.

Na razie widać, że od strony wizualnej – scenografia, charakteryzacja, oświetlenie, kadry – może to być najlepszy serial polskiego Canal+. Jak będzie pod względem scenariusza i gry aktorskiej? Wierzę, że Król przerwie złą (gorszą) passę stacji.

Będzie czwarta część filmu Kogel Mogel, czyli nadchodzi Koniec świata

Informacją o rozpoczęciu prac nad czwartą częścią kultowego polskiego filmu Kogel Mogel dzieliłam się z Wami na Facebooku, a Wy podzieliliście się ze mną mieszanymi uczuciami. Doskonale je rozumiem, bo też uważam, że kręcenie kontynuacji filmu po tak wielu latach to zawsze, bez względu na tytuł, duże ryzyko i wiem, że Kogel Mogel 3 nie wszystkim się spodobał. Ja chętnie obejrzę czwórkę, z uwielbienia do Kasi, Profesora i Babci Solskiej. Jestem ciekawa ich dalszych losów i przymknę oko na dziwności w scenariuszu, bo te z pewnością będą, być może dlatego, że ten film od zawsze należało traktować z przymrużeniem oka.

W Kogel Mogel 3 scenarzyści chcieli zbyć mocno połączyć współczesność ze specyfiką przeszłości, w której nagrywano pierwsze dwa filmy. Wyszedł im tytułowy Miszmasz. Co wymyślą tym razem? Według zapowiedzi ma być zwariowanie. Premiera Koniec świata, czyli Kogel Mogel 4 w styczniu 2021.

Wesele 2 i Michał Koterski w roli Gierka

W lipcu padł pierwszy klaps na planie nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego. Już tylko ta informacja wystarczy, żeby uznać, że będzie to głośny temat w przyszłości. Reżyser pracuje nad filmem Wesele 2, w którym jedną z głównych ról zagra Arkadiusz Jakubik. W obsadzie znalazła się także Agata Kulesza i Mateusz Więcławek – to już co najmniej czwarta produkcja, w której się spotkają, ostatnio partnerowali sobie w serialu World on Fire, Michalina Łabacz i Robert Więckiewicz.

Aktorzy i twórcy chętnie dzielą się zdjęciami z planu, pokazując, że Wesele 2 będzie osadzone we współczesności, ale z obecnymi elementami znanym nam z filmu Dom zły czy Wołyń. O Weselu nie wspominając. Jeśli zgłębienie temat bardziej, poczytacie artykuły na temat produkcji, znajdziecie informację, że Smarzowski zamierza poruszyć temat pogromu ludności żydowskiej w Jedwabnem. Na pewno warto śledzić temat i czekać na film.

Klaps padł także na planie innego, choć równie ciekawego, tytułu – filmu o pierwszym sekretarzu KC  PZPR towarzyszu Edwardzie Gierku. Casting do roli wygrał Michał Koterski, który przyznaje, że przed nim najważniejsze aktorskie wyzwanie w karierze – nie tylko dlatego, że musiał przytyć 17 kilogramów. Nie da się ukryć, że postać ważna, charakterystyczna a film ma szansę zainteresować tłumy. Koterski uczy się modulacji głosu i języka francuskiego, którym władał Gierek.

Żonę towarzysza, Stanisławę, sportretuje Małgorzata Kożuchowska, która mam nadzieję, że udźwignie temat! Premierę zaplanowano na przyszły rok, gdy mija 20 rocznica śmierci Sekretarza. Film reżyserują Michał i Wojciech Węgrzyn, którzy z Kożuchowską pracowali niedawno nad filmem Proceder, dostępnym w ofercie Netflixa.

Enea Spring Break Showcase Festival w nowej formie

Enea Spring Break Showcase Festival, czyli jedno z najciekawszych wydarzeń muzycznych w Poznaniu przechodzi metamorfozę. Organizatorzy podali szczegóły tegorocznej, wyjątkowo jesiennej edycji. Oczywiście pierwotnie festiwal zaplanowano na kwiecień, jednak pandemia koronawirusa zmusiła do przełożenia imprezy na wrzesień. Dziś wydano oświadczenie, w którym przedstawiono szczegóły nowej, hybrydowej formy imprezy. Potrwa od września do listopada i będzie odbywała się także online. Co więcej, nacisk położono na wsparcie poznańskich artystów, animatorów i klubów muzycznych, a także stworzono projekt edukacyjny. Wszystko przy wsparciu Miasta, które jest głównym mecenasem.

„Koncerty odbywać się będą dwa razy w tygodniu, od września do listopada i będą dostępne zarówno online, jak i dla dozwolonej liczby widzów na żywo. Co najważniejsze – wszystkie odbędą się w Poznaniu,” napisano w komunikacie prasowym. „Zarówno organizatorzy, jak i Miasto Poznań, które przekazuje najwyższą dotację na wsparcie festiwalu, mają wspólny cel: pomoc dla poznańskich artystów i animatorów sceny muzycznej, w tym klubów muzycznych”. Cały komunikat znajdziecie np. tutaj, na profilu facebookowym Spring Break.

Pomysł jest interesujący, bo poznańscy artyści, animatorzy i kluby rzeczywiście potrzebują i zasługują na wsparcie, rozgłos, promocje. Czuję jednak, że taka formuła festiwalu nie przyciągnie dużej widowni. Kilkudniowa impreza przyciągała do Poznania ludzi z całej Polski, trudno sobie wyobrazić, żeby równie chętnie zjeżdżali na koncerty organizowane na przestrzeni kilku miesięcy. Jednocześnie możliwość oglądania występów online wydaje się mało atrakcyjna. Szał na takie koncerty przeżyliśmy między marcem i majem. Teraz, gdy niektórzy artyści wrócili do grania z publicznością, oglądanie koncertów w sieci to mniej atrakcyjny pomysł. On może się sprawdzić w przypadku takich imprez jak Pol’and’Rock Festival, który przez lata przyzwyczaił uczestników do również takiej możliwości czerpania radości z festiwalu. No i ma mocniej ugruntowaną pozycję.

Jestem ciekawa, jakich artystów zaprosił do współpracy Enea Spring Break Showcase Festival. Trzymam kciuki, żeby rzeczywiści udało się wesprzeć twórców i właścicieli poznańskich klubów. Pandemia zmusza branżę muzyczną (artystyczną) do kreatywności, do szukania nowych rozwiązań, więc może i w tym przypadku uda się stworzyć coś nowego, wartościowego.

Malta Festival 2020. Pierwsze koncerty od marca!

Na lipiec 2020 na pewno będę patrzeć, jak na miesiąc, który najpierw pozwolił mi uwierzyć, że mogę wrócić do przeżywania koncertowych emocji, a później szybko sprowadził na ziemię. W piątek, 24 lipca bawiłam się na koncercie Barbary Wrońskiej, a w sobotę 25 lipca na wspólnym występie Ralpha Kaminskiego i Bartka Wąsika. Wszystko w ramach Malta Festival 2020. I gdy już tak się koncertowo rozmarzyłam i zamarzyłam, żeby podbić stawkę w sierpniu – a okazji za sprawą choćby koncertów Letnie Brzmienia nie zabraknie –  Ministerstwo Zdrowia poinformowało o rekordach w liczbie zakażeń. Rozsądek mówi, że lepiej jednak ograniczać przyjemności i skupić się na obowiązkach. Dylemat mam tym większy, że chodzenie na koncerty stało się przecież elementem mojej blogowej pracy… Jak żyć?!

Czyja muzyka umilała mi czas w lipcu?

Słuchałam głównie kobiet. Niespodziewanie nowym albumem podzieliła się Taylor Swift – o płycie folklore będę pisała w sierpniu. Album wydała także Ellie Goulding, o czym pisałam tutaj, a dziś ukazał się kolejny rewelacyjny materiał od Alanis Morissette, o którym także będę pisać w sierpniu. Przyjemność sprawiało mi także słuchanie nowej EPki Gracie Abrams, nowej płyty HAIM (recenzja tutaj). Wkręciłam się też w twórczość JJ Wilde i wróciłam do słuchania The Cardigans i albumu Long Gone Before Daylight, który kiedyś bardzo lubiłam. Łącznie słuchałam piosenek wydanych na 225 płytach.

Najpopularniejsze teksty na blogu z ostatnich 30 dni…

Na co czekam w sierpniu 2020?

  • 6 sierpnia – The Rain: Sezon 3 Netflix S
  • 14 sierpnia – Biffy Clyro A Celebration of Endings M
  • 14 sierpnia – Teenage Bounty Hunters Netflix S
  • 20 sierpnia – Biohackers Netflix S
  • 21 sierpnia – The Killers Imploding the Mirage M
  • 28 sierpnia – Katy Perry Smile M
  • 28 sierpnia – PVRIS Use Me M
S - serial; M - muzyka