Premiery z zaskoczenia? Długie oczekiwanie poprzedzone zapowiedziami? Co wolicie? Ja bardzo lubię obserwować artystów dzielących się szczątkami informacji, podsycających apetyt i angażujących w ten sposób swoich fanów do kombinowania. Jest to bardzo wciągające, choć też wyczerpujące, bo czasami liczba małych podpowiedzi jest tak duża, i rozrzucana w tak niespodziewanym momencie czy miejscu, że trudno za wszystkim nadążyć. Lubię też premiery z zaskoczenia, wchodzić w piątek chwilę po północy w playlistę Release Radar i przekonywać się, kto z moich ulubionych artystów wydał coś nowego. Dlaczego o tym wspominam? Bo Muzyczne szorty #45 to połączenie tych dwóch zjawisk.

Z nowym singlem, pierwszą zapowiedzią ósmego studyjnego krążka wraca Biffy Cyro. Drugą zapowiedź nowej płyty udostępniła także Alanis Morissette. Artyści z dwóch różnych czasów, wiele ich różni, ale sporo także łączy. W moim rankingu najczęściej słuchanych w ostatnich trzynastu latach są kolejno na #13 i #14 miejscu. Już teraz wiem, że będą sprawcami dużego zamieszania w moim muzycznym 2020.

Biffy Clyro – Instant History

Biffy Clyro przez kilka dni zapowiadali premierę pierwszego singla z nowej płyty, a tak naprawdę od wielu miesięcy zapowiadają sam album. Soundtrack do filmu Balance, Not Symmetry to jedna z moich ulubionych zagranicznych płyt 2019 roku. Tak bardzo podsyciła mój apetyt na nowy album Biffy Clyro, że dzień przed premierą singla Instant History trochę się wystraszyłam. Uświadomiłam sobie, że mogę się przecież bardzo rozczarować.

I pewnie jest mnóstwo fanów Biffy Clyro, którzy po przesłuchaniu Instant History klną i wypierają się miłości do muzyki tej grupy. Nowy singiel to bowiem najbardziej popowa propozycja w katalogu zespołu, o czym zresztą zespół mówi wprost. Dodając, że drugiej takiej na nowym albumie nie ma. Utwór spodobał mi się już po pierwszych dźwiękach. Fakt, że muzycy Biffy Clyro nadal eksperymentują i szukają nowych brzmień, jednocześnie przeplatając je ze swoim stylem z ostatnich lat i brzmiąc interesująco uważam za ich wielki sukces.

Co jakiś czas powtarzam, że artystom z długim stażem na rynku bywa trudno odnaleźć się we współczesności, dobrze wykorzystać różne możliwości przychodzące wraz z rozwojem technologii, stworzyć coś wartego uwagi i nie przesadzić. Biffy Clyro mają na tyle odwagi, żeby nie stać w miejscu, szukać i czerpać. W ostatnim czasie wychodzi im to naprawdę wybornie!

Na Instant History Biffy Clyro bawi się popowymi brzmieniami, idzie w stronę, w którą nigdy nie szło. Jednocześnie nie stroniąc od energicznej perkusji, zostawiając wokal Simona na pierwszym miejscu, pozwalając mu przekazać ciekawy tekst. Singiel Instant History jest trochę podobny w przesłaniu do nowej płyty Green Daya, jednocześnie zupełnie inny. Biffy Clyro zaczęło bowiem patrzeć szerzej, nie tylko na siebie, swoje doświadczenia i wyciągnięte z nich wnioski, ale na całe społeczeństwo. Na nas ludzi żyjących w 2020 roku. To piosenka mówiąca o tym, że nie zawsze trzeba patrzeć wstecz żeby iść naprzód. O tym, że doświadczenia poprzednich pokoleń mogą przeszkadzać, a nie pomagać.

Alanis Morissette – Smiling

Alanis Morissette nareszcie opublikowała studyjną wersję singla Smiling, który wszedł do jej koncertowego repertuaru już w ubiegłym roku. To druga zapowiedź albumu Such Pretty Forks in the Road, o którym pisałam w Muzycznych wróżbach na 2020. Album ukaże się 1 maja, trafi na niego 11 kompozycji, w tym opublikowane już w 2019 roku Reasons I Drink i właśnie Smiling. Piosenka pierwotnie napisana na potrzeby musicalu Jagged Little Pill wystawianego na Broadwayu. Być może właśnie dlatego jej brzmienie nawiązuje do tego z kultowej płyty. Współautorem piosenki jest Michael Farrell.

Wciąż uważam, po wysłuchaniu Smiling tym bardziej, że Alanis nie umie stworzyć kiepskiej piosenki. Smiling to ballada, ale taka, w której hipnotyzuje spokojne brzmienie elektrycznej gitary. Jak można jej nie docenić? W dodatku tytuł ma się nijak do samej piosenki, która jest spokojna, stonowana i dość ponura. Wraz z udostępnieniem singla, w którym pojawia się zdanie: Such pretty forks in the road / On this continuum I’ve been bouncing / Life flashing promise before my eyes, będące jednocześnie tytułem nowego krążka, ujawniono jego okładkę oraz tracklistę – dostępne tutaj.

Premiera była też idealną okazją do ogłoszenia nowych dat koncertów. Niedawno Alanis poinformowała o kilku małych, akustycznych koncertach w Europie i obiecała, że niebawem wróci na kolejne. Pamiętam, jak żałowałam, że koncerty są już zaraz, ogłoszone tak naprawdę na chwilę przed tym, jak mają się odbyć. Tak z dnia na dzień trudno zmienić plany, choć kusiło bardzo, bo to naprawdę malutkie wydarzenia. Podczas jesiennej trasy koncertowej nie będzie już tak intymnie. Ale i tak cieszę się ogromnie!

Alanis wraca bowiem do Europy na serię koncertów halowych koncertów i po pierwszy zagra w Polsce! 10 października będzie ją można zobaczyć w EXPO XXI w Warszawie. Niebywała okazja, żeby posłuchać na żywo materiału z kultowej płyty Jagged Little Pill, albumu wydanego 25 lat temu. Musicie tam być! Bilety na koncert w Stolicy trafią do sprzedaży w przyszłym tygodniu, ogólna sprzedaż rusza 28 lutego.

Podobne Posty