Do przewidywania oscarowych nominacji bardzo mi daleko, więc moje roczne podsumowanie ma się nijak to tego, które w kieszeni trzyma Akademia. Bazując na kilku filmach, które w tym roku udało mi się obejrzeć w kinie, powstał subiektywny ranking sześciu najlepszych produkcji. Dwie produkcje biograficzne, trzy filmy z kategorii raczej tych sensacyjnych, katastroficznych, jedna ekranizacja kultowej książki. Pięć zagranicznych filmów. Jeden film krajowy. Co z tego powstało? Mała mieszanka wybuchowa.

Amy_Movie_Poster

1. Kapadia wybrał bardzo przyjemną dla widza formę. W stu procentach skupił się na osobie Amy, pozwolił poznać ją od nowa, a całość jedynie przypieczętował wypowiedziami jej bliskich, przyjaciół i współpracowników. Nie zdecydował się na wplatanie w dokument nagrań z rozmów z nimi, postawił na głos, który i tak zdradzał wiele emocji. W ten sposób widzimy Amy ich oczami, a oni widzieli ją, jako osobę wspaniałą.

Dodatkiem są przepływające po ekranie teksty wykonywanych przez nią piosenek, które perfekcyjnie wpleciono w obraz. Dodają wiarygodności, odsłaniają odpowiednie emocje i zdają się być niczym komentarz od samej Amy.

kurt_cobain_montage_of_heck_ver2

2. Montage of Heck jest jak dziennik. Wykopany z zakurzonej piwnicy, oprawiony w nieco nowsze ramki. Dziennik osoby, która próbuje wytłumaczyć światu, dlaczego zdecydowała się zakończyć własne życie. Zostawić malutkie dziecko i spełnione marzenia.

Zaczynamy od narodzin, przechodzimy do okresu dojrzewania, pierwszych fascynacji muzyką, pierwszy koncertów Nirvany. Dochodzimy do gigantycznego sukcesu i nagle wracamy do lęków z przeszłości. Odrzucenia, wykluczenia, krytyki i przekonania, że nie można spełnić oczekiwań świata. Bo przecież Kurt Cobain nie był idealny.

everest_movie_poster_2

3. To film udowadniający, że siła walki może przenosić góry, ale nie z każdej sytuacji można wyjść cało. Jest to też film przypominający, że prawdziwa przyjaźń to olbrzymi skarb oraz że nie wszystko da się zaplanować. Nawet, jeśli robisz coś od tak wielu lat i myślisz, że niewiele może cię zaskoczyć.

Rzeczywiście Everest może pochwalić się pięknymi zdjęciami. Rzeczywiście są sceny, które mogą zapierać dech w piersiach i rzeczywiście są takie, w których gra aktorska wynosi film na wyższy poziom. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że najlepiej poradziła sobie Keira Knightley i Jason Clarke, grający filmowe małżeństwo. Udało im się stworzyć bardzo autentyczne postaci, zagrać trudne sceny zbudowane na autentycznych słowach, które wypowiedzieli do siebie Rob Hall i Jan Hall.

maly_ksiaze

4. Ekranizacja Małego Księcia to obraz, który powinien przyciągnąć do kin dorosłych. Animowane, naprawdę piękne, postaci, bajkowa muzyka i dziecięcy klimat są tylko zmyłką zastosowaną przecież już przez Saint-Exupéry’ego. Osborne i Brignull stworzyli adaptację, która przenosi Małego Księcia do współczesności. Udało im się mocno zaakcentować to, co w tej książce najważniejsze, a równocześnie wpleść to w nasz, obecny styl życia i pogoń za nie wiadomo tak naprawdę czym. Udowodnili, że Mały Książę jest, był i będzie książką uniwersalną, lekturą obowiązkową, książką ponadpokoleniową.

Duży plus za połączenie starej szkoły animacji, z nową szkołą. Tutaj pojawiają się te charakterystyczne duże oczy bohaterów, które przynajmniej dla mnie są fenomenalne, ale też lalkowe i jednak sztuczne. Mimo wszystko ma to swój urok, a już z pewnością w momencie, w którym zderza się z kanciastym nosem Małego Księcia.

karbala_1

5. Karbala to przede wszystkim film oparty na prawdziwych wydarzeniach, które w kwietniu 2004 roku rozegrały się w Iraku. Trzeba ją obejrzeć z jeszcze jednego powodu – to pierwszy polski film o wojnie w Iraku i jeden z nielicznych, które możemy oglądać z perspektywy innej niż amerykańska. A jest to ważne, bo historię tworzą nie tylko wojowniczy Amerykanie i nie tylko oni stoją na straży względnego porządku na tym świecie.

Produkcja Łukaszewicza zwraca też uwagę na inny fakt – jadąc na wojnę, pomijając już powody wyjazdu, nigdy nie wraca się z niej w takim samym kształcie. Nie chodzi tylko o ewentualne urazy, rany, czy poważniejsze uszczerbki na zdrowiu. Chodzi przede wszystkim o psychikę, którą trzeba sobie odbudowywać za każdym razem na nowo.

mockingjayposte

6. Igrzyska Śmierci: Kosogłos II to, w przeciwieństwie do pierwszej części, film nastawiony na wewnętrzne przeżycia głównej bohaterki. Walka też jest, nawet sporo, ale bądźmy szczerzy – zaskoczeń, efektów specjalnych i zwrotów akcji z pierwszego, czy drugiego filmu tutaj nie ma. Już się trochę oswoiliśmy z możliwościami twórców igrzysk i trudno nas zaskoczyć. Pękające budynki, wybuchające miny, rozpływający się w powietrzu ludzie, albo glutowate istotny nie są niczym nowym. W tej części widać natomiast, jak wiele efektów powstało drogą komputerową. Gdy walki są już mniej wciągające, można się skupić na szczegółach. A to działa raczej na niekorzyść, zwłaszcza, gdy wiele z tych efektów znasz z gier komputerowych.

W poprzednich częściach serii fascynowały nas przebiegi brutalnych igrzysk, ale teraz możemy zaobserwować, jak wielką przemianę przeszła Katniss.

Zestawienie zostało stworzone na podstawie recenzji, jakie w tym roku trafiły na bloga.