Finałowy odcinek drugiego sezonu Pułapki wyemitowany, więc na antenę TVN wchodzi drugi sezon Pod powierzchnią, serialu od tygodni dostępnego na Player.pl. Obejrzałam go chcąc się przekonać, czy w kontynuacji opowieści o małżeństwie, które w dość tajemniczych okolicznościach straciło synka coś drgnęło, pojawił się ciekawy pomysł. Podsumowując serialowy rok 2018 napisałam, że brakowało mi w tej produkcji spójności, wiarygodności i lepszego scenariusza. Przy okazji drugiego znalazłam 10 powodów by (nie) oglądać.

Pamiętacie Moje serialowe guilty pleasure. Co oglądam ukradkiem?? Prawda na temat tamtego tekstu jest taka, że po publikacji nie wróciłam do większości opisanych tam tytułów. Winę zrzucam na klątwę napisanego tekstu, identycznie mam z wieloma płytami – po napisaniu artykułu już do nich nie wracam. Gdybym miała edytować listę guilty pleasure dopisałabym do niej Pod powierzchnią. Ten serial naprawdę ma prawo się podobać i miłośnikowi produkcji stacji TVN się spodoba.

Oto 10 powodów by (nie) oglądać Pod powierzchnią:

1. Jeśli nie porwał Cię pierwszy sezon, drugi też nie zrobi na Tobie wrażenia. Nie ma tutaj nowego podejścia do tematu, wszystko jest za to bardziej zagmatwane, ale tylko pozornie.

2. Jeśli jesteś fanem Magdaleny Boczarskiej w mroczniejszej, stanowczej a czasami pokręconej wersji, ten sezon jest dla Ciebie. Dla Łukasza Simlata też warto oglądać.

3. Jeśli lubisz polskie kryminały, w których logika schodzi na drugi plan a ważniejsza jest telenowela, to serial dla Ciebie. Tutaj jedno kłamstwo ma swoje konsekwencje przez lata i nie chodzi tylko o główny wątek, ale też wątki poboczne.

4. Jeśli lubisz seriale z wątkami kryminalnymi, zagadkami, tajemnicami sprzed lat i sekretami, to serial idealnie skrojony pod Ciebie.

5. Jeśli lubisz seriale z dreszczykiem emocji, ale niekoniecznie masz ochotę przez cały sezon rozwiązywać zagadki, głowić się i zastanawiać, ten serial jest dla Ciebie. Tutaj domyślisz się prawdy po pierwszych odcinkach. Później zostaje już oglądanie i powtarzanie: a nie mówiłam!

6. Jeśli zaintrygował Cię wątek zaginionego chłopca, którego ciała nigdy nie odnaleziono, ten serial jest dla Ciebie. Pod warunkiem, że nie spodziewasz się szokującego rozwiązania tej zagadki. Choć jeden z aspektów może Cię zdziwić…

7. Jeśli myślisz, że Pod powierzchnią jest podobne do amerykańskiego The Affair, a takie komentarze się pojawiały i czołówka nawet to sugeruje, obejrzyj ten sezon, żeby przekonać się, jak bardzo jesteś w błędzie. Nawet jeśli oglądasz obecny, ostatni sezon The Affair i masz go serdecznie dość.

8. Jeśli masz dość kolorowych, katalogowych seriali z pięknymi rodzinami wyjętymi z generatora The Sims, to propozycja dla Ciebie. Tutaj jest szaro, buro, ponuro i zimno. Klimat się ponoć ociepla, ale w Pod powierzchnią zawsze zima.

9. Zastanawiasz się, jak potoczyły się losy ciężarnej Oli i jej romans z nauczycielem? Musisz obejrzeć drugi sezon, żeby poznać odpowiedź.

10. Jeśli chcesz się przekonać dlaczego nie powinien powstać trzeci sezon, a i tak powstanie, obejrzyj drugi.